Coś do myślenia – teatralnego

23. Konfrontacje Teatralne w Lublinie odbędą się w dniach 3-14 października. Idea towarzysząca doborowi przedstawień festiwalu na ten rok brzmi „Co jest do myślenia” – jako analogia codziennego pytania: „Co jest do zrobienia?” Repertuar Konfrontacji 2018 to reakcja na czas, w którym odczuwa się presję jednolitego, sformatowanego myślenia, zasklepienie w światopoglądowych gettach, niechęć do dyskusji z innymi


Kuratorzy obecnej odsłony Konfrontacji są nowi. To Łukasz Drewniak i Wojciech Majcherek – znani teatrolodzy. Czym kierowali się w wyborze spektakli na festiwal?

– Przyczyną niepokoju ludzi w Polsce z pewnością stała się polityka. Nie da się udawać, że jej nie ma. Nie można twierdzić: ja nie interesuję się polityką. Ma ona wpływ na życie także tych, którzy deklarują brak zainteresowania tą dziedziną. Polityka jest obecnie czymś znacznie groźniejszym niż tylko rutynową grą o władzę w ramach demokratycznego systemu – przekonują. – Działania polityczne, które toczą się na naszych oczach, rodzą realne obawy, do czego mogą prowadzić… I zasadnie brzmi pytanie: Czyż stawką nie jest podstawowa wartość – wolność człowieka?

Jeśli istnieje dziś jakaś myśl wspólna twórców i odbiorców sztuki, musi dotykać właśnie tego problemu. Czy teatr, który w ogóle nie podejmuje kwestii wolności, jest jeszcze teatrem wolnym? A czy teatr, który nie mówi wprost o sprawach politycznych, może być jednak odbierany politycznie? – mnożą się pytania animatorów Festiwalu.

Ludzie w Polsce umieją myśleć za pomocą teatru, nawet poprzez teatr. I to są właśnie tematy „do myślenia” na Konfrontacjach.

– Teatr jest sztuką, która reaguje żywo na rzeczywistość i ma najbardziej społeczny charakter. Mamy więc nadzieję, że zaproszone w tym roku spektakle dają pretekst do myślenia o tym, co ważne, co męczy i boli w polskiej rzeczywistości 2018. Szukajmy kluczowych pytań i odpowiedzi na nie dużo głębiej niż na powierzchni przedstawienia – zachęcają Łukasz Drewniak i Wojciech Majcherek.

Co „gryzie” ludzi teatru?

– Wśród twórców, którzy przyjęli nasze zaproszenie, znaleźli się m.in. Maja Kleczewska i jej monumentalny spektakl „Pod presją” (Teatr Śląski w Katowicach) inspirowany filmem Johna Cassavetesa, także artyści Teatru Ludowego z Krakowa z „Sekretnym życiem Friedmanów”. Silnie zaznaczy się nurt spektakli opartych na klasykach rosyjskiej literatury. Nie zabraknie dyskusji, spotkań oraz projekcji filmowych – mówią kuratorzy.

Niewątpliwie aura niepokoju będzie się unosić nad większością festiwalowych przedstawień. Dla części z nich można nawet przyjąć wspólny mianownik, zaczerpnięty z tytułu spektaklu Kleczewskiej: „Pod presją”, gdyż bohaterka przedstawienia – kobieta, żona, matka – wymyka się społecznie akceptowalnym normom zachowania, ale czy przez to jest „nienormalna”? Między jednostką niezwykłą, inną a jej najbliższym otoczeniem rodzi się dramatyczne napięcie, a jego przyczyn szukajmy nie tylko w psychologii, lecz także w systemie społecznym, który nie potrafi przyjąć odmienności. Tego typu „presja” staje się doświadczeniem mającym ponadindywidualny charakter. Sztuka jest o braku zaufania. Zaufanie to system umów, które pozwalają na realizowanie wspólnych ludzkich projektów. Konsekwencją braku zaufania są wzajemne oskarżenia, poczucie bycia oszukanym i nietolerancja.

Podobnie „pod presją” żyją bohaterowie przedstawienia „Sekretne życie Friedmanów” (reż. Marcin Wierzchowski, Teatr Ludowy w Nowej Hucie). To sztuka również inspirowana filmem, w tym przypadku dokumentem Andrew Jareckiego, opowiadającym autentyczną historię rodziny, w której ojciec został oskarżony o pedofilię. W tej drobiazgowo realistycznej opowieści Wierzchowski stawia publiczność wobec dylematów o wymiarze niemal antycznej tragedii. Przekroczenie tabu, wina jednostki, sąd, rozłam wewnątrz rodziny, konsolidacja społeczności przeciwko winowajcom, ofiara składana przez winowajcę dla jego syna – to stanowi o wartości sztuki i jej ponadkulturowości.

Teatralna analiza idzie dalej

Inny przykład spektaklu ukazujący jednostkę poddaną szczególnej presji to „Puppenhaus. Kuracja” według tekstu Magdy Fertacz w reżyserii Jędrzeja Piaskowskiego z TR Warszawa, jest znany lubelskiej publiczności z oryginalnej inscenizacji „Trzech sióstr” Czechowa w Teatrze im. Osterwy, którą również obejrzymy w ramach Konfrontacji. W odmiennym, gdy idzie o teatralną formę „Puppenhaus”, twórca przypomina po części prawdziwe losy kobiet, które w czasie wojny utrzymywały intymne kontakty z okupantami. W obecnym czasie, gdy dominuje tzw. polityka historyczna, narzucająca wzorzec postaw nieskazitelnych, reżyser zadaje prowokacyjne pytanie: czy mamy prawo osądzać ludzi, którzy poczynili inne, własne wybory?

W programie sporo jest inscenizacji rosyjskiej klasyki. To przywołane już „Trzy siostry” Czechowa oraz „Wujaszek Wania”, który wystawił Iwan Wyprypajew w Teatrze Polskim w Warszawie. Spektakl stał się przebojem ostatniego sezonu. Powód to nie tylko gwiazdorska obsada (Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Anna Nehrebecka, Karolina Gruszka, Andrzej Seweryn, Maciej Stuhr), ale i nowe odczytanie czechowowskiej konwencji. Festiwal wzbogaci prezentacja „Św. Idioty” według Dostojewskiego w adaptacji i reżyserii Janusza Opryńskiego – tym razem z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej – zakochanego w Dostojewskim.

Wymienione przedstawienia należą do najgłośniejszych premier ostatniego czasu, będąc właśnie materiałem „do myślenia”. Są ważne nie tylko ze względu na problematykę, jaką poruszają, bo sukces tych spektakli współtworzą również świetni aktorzy.

A polskie produkcje?

Będą spektakle Komuny Warszawa, bez wątpienia jednego z najciekawszych ośrodków teatralnych w kraju. Atrakcyjność Komuny tkwi w poszukiwaniu tematów drążących rzeczywistość pod jej powierzchnią. Tak jest w przypadku spektaklu Anny Smolar „Ośrodek wypoczynkowy”, który ukazuje przewrotną utopię szczęśliwego społeczeństwa. To Narodowy Program Zbiorowego Wypoczynku jaki zapewnia ośrodek – miejsce relaksu, ale i warunkowania społecznego.

Z kolei Grzegorz Laszuk z tejże Komuny pokaże „Siedem pieśni o awangardzie” – performance, który jest odpowiedzią na państwowe obchody 100-lecia awangardy i zaproszeniem do rozważań o związku nowatorskich idei artystycznych z realiami społecznymi i politycznymi. Czy sztuka jest w stanie przewidzieć przyszłość, ostrzec widzów przed nadchodzącym złem? – pyta autor. W owym „taśmociągu” Komuny alternatywą pachnie „Cezary idzie na wojnę” w reż. Cezarego Tomaszewskiego – to jego osobista wypowiedź na temat wojska i wojny.

A propos alternatywy, na Konfrontacjach pojawi się Teatr Ósmego Dnia. Najnowsza ich premiera „Paragraf 196 KK (ćwiczenia z terroru)” niewątpliwie powstała z potrzeby reakcji na to, co dzieje się wokół nas. Teatr opisuje dobrze znane zjawiska w sposób szyderczy, choć jest to raczej obrona podyktowana przerażeniem.

Wreszcie w ramach festiwalu studenci reżyserii z krakowskiej i warszawskiej akademii teatralnej pokażą swoje prace warsztatowe. Będzie to okazja zobaczyć, jak najmłodsze pokolenie stawia w teatrze pierwsze kroki.

Nie tylko Polacy, również Czesi. Reżyser Jan Mikulášek (praska scena Divadlo na Zabradli) pokaże w Lublinie swoistą trylogię. A może jego teatr okaże się zbieżny z niepokojami naszych twórców? Na jakie kwestie otworzy nam oczy? Wyjaśnią to trzy groteskowe i surrealistyczne spektakle: „Europeana” – opowieść o XX-wiecznej Europie, o postępie, wynalazkach i wojnach, „Obsesja” – rzecz o wiecznie powtarzającej się rozpaczliwej komedii niespełnionej miłości oraz „Hamleci” – traktat o fenomenie teatru i aktorstwa, o granicy między grą i udawaniem gry.

Nie tylko spektakle

Przedstawienia, które obejrzymy w Lublinie są poważnym „dowodem w sprawie” – sprawie myślenia o jakości życia w Polsce. Animatorzy Konfrontacji liczą, że uda się – w specjalnie zorganizowanej debacie z udziałem twórców festiwalowych przedstawień – ustalić, czy dzisiejsza rzeczywistość jest dla artystów szczególnym wyzwaniem i odpowiedzieć na pytanie jak odnajdują się w stanie presji politycznej… Co ich boli, niepokoi i jak widzą powinność teatru w ten trudny czas.

Konfrontacje Teatralne to również liczne wydarzenia towarzyszące. Uzupełniają program teatralny i równie mocno skłaniają do refleksji.

Takie jest w tym roku festiwalowe kino. Wśród propozycji znajdziemy m.in. debiutancki film Iwana Wyrypajewa „Euforia” – fascynującą opowieść o historii kochanków, których pochłonęła namiętność. Obok teatru z Pragi na festiwalu zobaczymy też czeskie projekcje kinowe: „Zagubieni” oraz „Jak utopić doktora Mraczka?” – pozycje obowiązkowe dla wszystkich miłośników czeskiego humoru. Nie zabraknie bezpośrednich odniesień do spektakli tegorocznej edycji, jak poprzez film „Kobiety pod presją” Johna Cassavetesa, który stał się inspiracją dla wspomnianej sztuki Mai Kleczewskiej.

Po kilku spektaklach dyskusje poprowadzą kuratorzy festiwalu: Łukasz Drewniak i Wojciech Majcherek.

Festiwal stwarza też niepowtarzalną okazję do rozmów z twórcami teatru. Podczas debaty „Teatr w Polsce AD 2018. Co jest do myślenia?” na temat kondycji teatru wypowiedzą się:  Ewa Wójciak, Grzegorz Laszuk, Marcin Wierzchowski, Jędrzej Piaskowski, Janusz Opryński i Anna Smolar.

Konfrontacje Teatralne to także muzyka. Usłyszymy tu przedstawicieli brzmień elektronicznych, sięgających po ambient, techno oraz taśmy magnetofonowe. W ramach festiwalu zagrają: Varg, Jacek Sienkiewicz, Feral Rite i FOQL.

Przed widzami 17 spektakli w 7 różnych lokalizacjach. Pełny program Konfrontacji 2018 dostępny w witrynie: www.konfrontacje.pl, tam również informacje o wolnych miejscach na spektakle, jeśli takie się znajdą. Na wszystkie wydarzenia towarzyszące wstęp jest bezpłatny.