CPK niczym zaborca…

Społeczny wariant przebiegu kolei dużych prędkości przedstawiony przez samorządy – zdaniem burmistrza Izbicy Jerzego Lewczuka – został przez Centralny Port Komunikacyjny odrzucony, bo oceniono go pobieżnie i zdawkowo. Włodarz miasta i gminy w liście do prezesa spółki apeluje o ponowną analizę propozycji samorządowców.

4 października minionego roku w siedzibie Centralnego Portu Komunikacyjnego odbyło się spotkanie władz spółki z samorządowcami z terenu powiatu krasnostawskiego. Tematem rozmów była budowa kolei dużych prędkości. Planowana inwestycja od blisko roku spędza sen z powiek mieszkańcom, którym grożą wysiedlenia i utrata życiowego dorobku. Samorządowcy przedstawili wariant społeczny przebiegu trasy kolejowej, który omijał domy. Niestety, spółka tę propozycję dość szybko odrzuciła.

Oburzony postawą CPK burmistrz Izbicy Jerzy Lewczuk postanowił skierować pismo do prezesa spółki, w którym zarzuca spółce, że wariant poddano bardzo pobieżnej i zdawkowej analizie i dokładnie wyjaśnia, o co chodziło samorządowcom.

– Żeby szczegółowo zbadać proponowany przez nas wariant, należało wykonać dokładne pomiary terenu, nie za pomocą narzędzi geoportalu i podczas zdawkowej wizji w terenie wyłącznie na ulicy Maliniec w Izbicy, lecz na całym obszarze jego przebiegu – wyjaśnił Lewczuk. – Jestem niezmiernie zawiedziony postawą spółki, gdyż nie wsłuchuje się ona w głos społeczny i nie robi nic, aby podjąć rzeczywistą współpracę – podkreślił.

Jerzy Lewczuk poruszył też problem braku w gminie i mieście Izbica wolnych mieszkań socjalnych oraz terenów, które mogłyby być przeznaczone pod budowę mieszkań dla osób objętych wysiedleniem, a w wielu przypadkach swoje domy będą musiały opuścić osoby starsze, schorowane czy młode rodziny z dziećmi.

Burmistrz w liście do prezesa CPK odniósł się też do historii i polityki. – Społeczeństwo mojej gminy było wielokrotnie rzucane na kolana. Car Rosji po powstaniu styczniowym odebrał Izbicy i Tarnogórze prawa miejskie za zrywy wolnościowe. Odbywały się zsyłki na Syberię. To upodlane społeczeństwo od pokoleń rozumiało, co robił najeźdźca i ginęło w walce za Ojczyznę. Niepojętym jest to, by swoich obywateli marnowało własne państwo polskie. Mieszkańcy gminy, w tym władza samorządowa, dała mocne poparcie w ostatnich wyborach do parlamentu obecnemu obozowi władzy oraz prezydentowi Dudzie. Więc proszę tylko o powagę i rozwagę, ponieważ narastają niepokoje społeczne, podczas protestów różne grupy wykorzystują je cynicznie do walki politycznej – wspomniał Lewczuk.

Burmistrz podkreślił również fakt, że wszystkich wariantów społecznych w ostatnich miesiącach było aż jedenaście, ale CPK żadnego z nich nie uwzględnił.

– Niedorzecznością jest ich kategoryczne odrzucenie – pisze Lewczuk. – Jeżeli spółce zależy na wygaszaniu konfliktów społecznych powodowanych budową kolei dużych prędkości, to niewątpliwie należy wdrożyć takie rozwiązania, aby oczekiwania mieszkańców zostały spełnione. Obecnie społeczeństwo jest zdeterminowane i oburzone podejściem Centralnego Portu Komunikacyjnego. Planuje kolejne protesty – przestrzega szefa CPK, burmistrz Izbicy. (s)