Cydru wielkie smakowanie

500 osób przy wspólnych stołach, 500-litrowa beczka trunku, 500 prezentów i szarlotka dla wszystkich chętnych. Aa… jeszcze 5 ton jabłek do rozdania – tak zapowiada się Lubelskie Święto Młodego Cydru, które zaprasza na swój mały jubileusz w sobotę 15 września na plac przed Centrum Kultury, a później także na zamkowe błonia.


Ten jednodniowy, ostatni festiwal sezonu letniego w Lublinie to prezentacja i degustacja polskich cydrów. Do tego sporo innych atrakcji-smaków, opartych głównie na ofercie przetwórców jabłek. Do tego dochodzi ciekawy program artystyczny.

Jednak motywem przewodnim 5. Lubelskiego Święta Młodego Cydru są spotkania ludzi.

– Bo cydr stwarza okazję do spotkań, ze swej istoty zbliża i inspiruje – uważa Robert Ogór, prezes Ambra SA, gospodarz konferencji 5 bm. w CK zapowiadającej wydarzenie. – Jesteśmy ciekawi świata i innych ludzi. Cydr nam podnosi nastrój, stwarza rodzaj magii. Zatem podczas tego cydrowego święta spotykajmy się, odkrywajmy nawzajem – zachęca przedsiębiorca, sponsor i inicjator LŚMC.

Podobną filozofię wyznaje wicemarszałek sejmiku Krzysztof Grabczuk, będąc od początku gorącym promotorem idei tego napoju: – Cydr otwiera nas, by wzajemnie lepiej się poznawać, by cieszyć się sobą. Stwarza on niepowtarzalną okazję łączenia mieszkańców lokalnej społeczności. Podnośmy więc do większej rangi to, co nas łączy, a nie, co dzieli. Życie jest zbyt krótkie…

W planach na cześć cydru wtóruje mu wiceprezydent Lublina Krzysztof Komorski. Jest on zdania, że Lubelskie Święto Młodego Cydru wpisało się na stałe w pejzaż kulturalny naszego miasta. Konsumpcja cydru ma korzystny wpływ na kulturę, a uczestnictwo lublinian w cydrowym festiwalu mówi za siebie – uważa.

Z kolei Tomasz Solis – przedstawiciel producentów, twierdzi, że są to również spotkania merytoryczne: – Sadownicy, wytwórcy cydrów rzemieślniczych, ich pasjonaci mają tu znakomitą okazję wymiany doświadczeń i odkrywania nowych możliwości w doskonaleniu autorskich receptur „jabłecznika” – tak dawniej nazywano cydr. Liczę, że 5 lat tej inicjatywy pozytywnie wpływa na rozwój całej branży.

– Wspólnie z mieszkańcami Lublina skosztujemy wiele rodzajów cydru, od małych i dużych producentów. Zwycięzca konkursu „Mistrz Cydru 2018” otrzyma nagrodę finansową, a wszyscy laureaci dostaną zaproszenia na warsztaty we wzorcowej cydrowni Lubelskiego Stowarzyszenia Miłośników Cydru w Mikołajówce k. Kraśnika – podkreśla Agata Domaradzka, szef marketingu Ambra SA. – Kto tylko może, 15 września warto spotkać się przy szklaneczce młodego cydru – zachęca.

Przypomnijmy: to bardzo lekki napój alkoholowy (z reguły o mocy 4,5%), efekt działania drożdży, na bazie świeżego soku jabłkowego – podkreślają jego producenci z Ambra SA.

Co w programie festiwalu?

Od godz. 11 do 17 na placu przed Centrum Kultury (ul. Peowiaków 12) na gości czeka darmowa degustacja polskich cydrów, m.in. z 500-litrowej beczki cydru-młodziaka, mnóstwo prezentów do wręczenia i 5 ton pysznych jabłek do rozdania.

Po wszystkich powitaniach o godz. 12 przyjdzie czas na urodzinowy toast. Przekonajcie się, kto w tym roku rozbije 500-litrową beczkę „młodziaka”, czyli „Cydru Lubelskiego Młodego Nieflirtowanego”. To „Cydr Lubelski Młody Niefiltrowany”.

Tym samym rozpocznie się przyjęcie w improwizowanym tu sadzie. Będą biesiadne stoły, przy których przez całe popołudnie spotka się 500 mieszkańców Lublina – laureatów konkursów organizowanych w mediach patronujących imprezie, w tym też „Nowy Tydzień”. Na tę część imprezy obowiązują zaproszenia – te są do zdobycia w konkursach mediów patronackich.

W menu potrawy regionalne od najlepszych szefów kuchni lubelskich restauracji. Serwowanym daniom będzie towarzyszyć Cydr Lubelski.

Tutaj także „Strefa degustacji cydrów” innych, od mniejszych i większych polskich producentów. Pod ręką będzie mobilna tłocznia soku jabłkowego, a opodal „Laboratorium 5 zmysłów” – tu sprawdzisz swoje doznania: dotkniesz, posmakujesz, poczujesz woń natury. Po zdaniu 5 testów pełnoletni odbiorą ciekawe nagrody – zachęcają organizatorzy.

W planach happening „Przybij piątkę i zjedz szarlotkę” – możesz to zrobić z kimś zaprzyjaźnionym lub właśnie poznanym przy cydrze, a do „Księgi życzeń” warto wpisać słowa, które za 10 lat odczytamy być może ze wzruszeniem. Przygotowano wystawę zdjęć z czterech poprzednich odsłon LŚMC – warto odszukać siebie na nich.

Czeka nas też strefa chillout’u, czyli pełnego relaksu – po prostu, cydr, leżaki i wyborne rytmy, które poda nam dj Bartek Winczewski – dziennikarz muzyczny Radia ZET.

Podsumowanie imprezy

…będzie trwać od godz. 17 na błoniach pod zamkiem. Tam czeka nas 5-godzinny koncert stanowiący finał trasy „Cydr Lubelski Spragnieni Lata”. Usłyszymy wszystkie gwiazdy tegorocznego tournee po Polsce.

Gościem specjalnym wieczoru będzie Happysad – uprawiający lekkie, refleksyjne wydanie rocka. Ma już na koncie ponad 1000 koncertów, 3 platynowe płyty i 4 złote.

Ponadto wystąpią: Kasia Lins w repertuarze z płyty „Wiersz ostatni”, petarda młodej estrady – Marcelina z utworami zapowiadającymi nową płytę (na pewno usłyszycie „Tańcz”), wieloosobowa Bitamina – ten mega boys-band zaprosi do swego świata pełnego nieoczywistych dźwięków i tekstów, a duet Smolik & Kev Fox ukażą nowe, bardziej energetyczne oblicze z repertuarem wręcz stworzonym do plenerowych imprez. – Dlatego w tej końcówce koncertowego lata bądźcie gotowi na coś specjalnego – zapowiada multiinstrumentalista Andrzej Smolik. Wstęp na koncert jest wolny.

Marek Rybołowicz