Czekanie na „węglowe”

Niektórzy włodawianie denerwują się, że choć minął 60-dniowy termin wypłaty dodatku węglowego, to nadal nie wiedzą, kiedy dostaną obiecane 3 tys. zł. Sekretarz miasta uspokaja: – W najbliższym poniedziałek będzie sesja, podczas której wprowadzimy do budżetu kolejna transzę pieniędzy przysłanych do nas przez wojewodę. I od wtorku, 15 listopada, będziemy sukcesywnie wypłacać pieniądze.

Dodatek węglowy to dodatkowe jednorazowe świadczenie w wysokości 3 tys. zł na gospodarstwo domowe wypłacane z powodu trwającego kryzysu energetycznego i rosnących cen opału. Początkowo przepisy mówiły, że gminy będą miały 30 dni na rozpatrzenie wniosków i wypłatę świadczenia. Szybko jednak się okazało, że nie ma na to pieniędzy w budżecie państwa, a tym bardziej w budżetach gmin.

Pierwsze wnioski do włodawskiego ratusza zostały złożone już 17 sierpnia. Osoby, które zdążyły złożyć te wnioski do połowy września, powinny mieć już pieniądze na węgiel na kontach. Jednak, szybko okazało się, że ustawa zawierała wiele błędów i nieścisłości i zmianie uległy zapisy dotyczące m.in. definicji gospodarstwa domowego. Został także wydłużony czas do 60 dni na wypłatę tego świadczenia. Nowelizacja weszła w życie 20 października, więc osoby, którym do tego dnia nie wypłacono dodatku, automatycznie zostały objęte 60-dniowym terminem rozpatrywania wniosku. Zgodnie z obecnymi przepisami „dodatek węglowy wypłaca się w terminie do dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku o jego wypłatę, przy czym wnioski złożone po dniu 30 października 2022 r. wypłaca się do dnia 30 grudnia 2022 r.”.

Są jednak tacy we Włodawie, którzy pomimo upływu nie tylko 30, ale i 60 dni od złożenia wniosku, ciągle nie widzą dodatku na swoich kontach. – Jeśli ja spóźnię się z płatnością wobec państwa, to od razu mnie odsetkami atakują – mówi pan Marcin z Włodawy. – A tu już minęło ponad 70 dni od złożenia wniosku i nie ma odpowiedzialnych. A gdy pytam, dlaczego niektórzy dostali, a ja nie mam, to mi mówią w urzędzie, że było uczciwe losowanie.

W ratuszu tłumaczą, iż to nie ich wina, że nie wszyscy do tej pory otrzymali dodatki węglowe. – Po prostu są opóźnienia z przesłaniem nam pieniędzy od wojewody. My na to swoich pieniędzy nie mamy i każdorazowo czekamy na kolejne transze kwot przesłanych nam na ten cel od wojewody – mówi Edyta Słabko, sekretarz Włodawy. – Właśnie dziś przyszły kolejne kwoty na dodatek od wojewody, ale musimy je wprowadzić najpierw do budżetu i dopiero później możemy je rozdysponować wśród oczekujących.

W najbliższy poniedziałek (14 listopada – przyp. red.) będzie sesja, podczas której wprowadzimy do budżetu kolejną transzę pieniędzy przysłanych do nas przez wojewodę. Od wtorku, 15 listopada, będziemy sukcesywnie wypłacać pieniądze. Niestety, dla wszystkich jeszcze nie wystarczy. (pk)