Czy taka tarcza wystarcza?

W nocy z piątku na sobotę (27/28 marca br.) Sejm uchwalił pakiet ustaw tworzących tzw. tarczę antykryzysową mającą ratować przedsiębiorców przed bankructwami, gospodarkę przed zapaścią a pracowników przed bezrobociem i biedą wywołaną skutkami pandemii koronawirusa.


Rząd wylicza przewidzianą przez tarczę pomoc na ponad 212 mld zł i przekonuje, że to najlepsze na ten moment wsparcie jakie można zaoferować przedsiębiorcom, a jego wartość to ponad 10 proc. polskiego PKB. Zdecydowana większość to jednak tylko gwarancje kredytowe, a nie bezpośrednia pomoc dla firm i pracowników. Główne instrumenty tarczy, które mają pomóc firmom i pracownikom przetrwać pandemię koronawirusa, to:

1) zwolnienie mikrofirm do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące (marzec–maj) – zwolnienie dotyczy składek za przedsiębiorcę i pracujące dla niego osoby; ze zwolnienia skorzystać mogą także samozatrudnieni z przychodem do 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia, którzy opłacają składki tylko za siebie.

2) świadczenie postojowe w kwocie do 2080 zł (80% minimalnego wynagrodzenia) dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia. Wypłacane przez ZUS świadczenie będzie nieoskładkowane oraz nieopodatkowane. W przypadku zleceniobiorców, których przychód z umów cywilnoprawnych nie przekracza 1300 zł miesięcznie (50% minimalnego wynagrodzenia), świadczenie postojowe będzie równe sumie wynagrodzeń z tytułu umów cywilnoprawnych. Z kolei samozatrudnieni rozliczający się w formie karty podatkowej otrzymają świadczenie postojowe w wysokości 1300 zł. Warunkiem uzyskania świadczenia jest, aby przychód w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku nie przekraczał 15 681 zł. W przypadku osób samozatrudnionych przychód w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku musi spaść o co najmniej 15% w stosunku do miesiąca poprzedniego. Nie trzeba zawieszać działalności, ale świadczenie przysługuje także samozatrudnionym, którzy zawiesili ją po 31 stycznia br.

3) Dofinansowanie zatrudnienia. Pomoc ze środków FGŚsP dla przedsiębiorcy w okresie wprowadzonego przez przedsiębiorcę przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu, w przypadku spadku obrotów gospodarczych: nie mniej niż o 15%, obliczony jako stosunek łącznych obrotów w ciągu 2 kolejnych miesięcy w okresie po 01.01. 2020 r., do łącznych obrotów z analogicznych 2 miesięcy z roku ubiegłego w następstwie wystąpienia COVID-19, lub nie mniej niż o 25%, obliczony jako stosunek łącznych obrotów w ciągu dowolnie wskazanego miesiąca w okresie po 01.01. 2020 r., w porównaniu do obrotów z miesiąca poprzedniego. A) W związku ze spadkiem obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia koronawirusa, pracownikowi objętemu przestojem ekonomicznym pracodawca wypłaca wynagrodzenie w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dzięki środkom z FGŚP pracodawca otrzyma dofinansowanie do wynagrodzenia w okresie przestoju w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia plus składki na ubezpieczenia społeczne należne od pracodawcy od przyznanych świadczeń, czyli 1 533,09 zł, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. B) Przedsiębiorca, który obniżył wymiar czasu pracy w związku ze spadkiem obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia koronawirusa, może obniżyć wymiar czasu pracy pracownika o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. Przy tak obniżonym wymiarze czasu pracy Fundusz dofinansuje maksymalnie do wysokości 40% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez GUS plus składki na ubezpieczenia społeczne należne od pracodawcy od przyznanych świadczeń. tj. 2 452,27 zł. Oba świadczenia przysługiwać będą przez 3 miesiące od dnia złożenia wniosku w WUP.

4) Obniżenie do 90 proc. czynszów najemcom lokali i „wysp” w galeriach handlowych do końca zakazu handlu w tych obiektach.

5) Zwalnianie z naliczania kar umownych za opóźnienia przy realizacji przetargów – związane z epidemią;

6) Umożliwienie gminom odstąpienia od pobierania podatku od nieruchomości od firm, które przez epidemię koronawirusa utraciły płynność finansową;

7) Przedłużenie bankowych kredytów obrotowych, w oparciu o dane finansowe na koniec 2019;

8) Ochrona konsumentów przed nadmiernym wzrostem cen i przed innymi nieuczciwymi praktykami;

9) Koło ratunkowe dla branży turystycznej. Przedłużenie terminu na zwrot wpłat klienta w przypadku niemożności zorganizowania wydarzenia z powodu epidemii (dot. organizacji wystaw i kongresów lub działalności kulturalnej, rozrywkowej, rekreacyjnej, sportowej, organizującej wystawy tematyczne lub imprezy plenerowe) do 180 dni od rozwiązania umowy. Dziś jest to 14 dni. Możliwość skorzystania przez klientów z voucherów na realizację imprezy turystycznej w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza odwołana w związku z przeciwdziałaniem COVID-19. Rozliczenie całej tegorocznej straty w przyszłym roku

10) Rozliczenie całej tegorocznej straty w przyszłym roku. Umożliwienie podatnikom CIT i PIT, którzy ponoszą negatywne konsekwencje COVID-19, odliczenia straty poniesionej w 2020 r., od dochodu z działalności, uzyskanego w 2019 r. Warunek to osiągnięcie w 2020 r. – w porównaniu do 2019 r. – przychodów niższych o co najmniej 50 proc..

Tarcza przewiduje też pożyczki dla mikrofirm w wysokości 5 tys. zł, które będą bezzwrotne pod warunkiem utrzymania wszystkich miejsc pracy i jeszcze kilkanaście innych instrumentów dedykowanych przede wszystkim małym, średnim i dużym firmom nie będących jednak bezpośrednią pomocą finansową, a przesunięciami terminów wprowadzenia szeregu obowiązków, w tym terminów płatności zaliczek na CIT i PIT i wprowadzenia.

Jak to widzą nasi przedsiębiorcy

Dariusz Jodłowski, prezes Pracodawców Lubelszczyzny „Lewiatan” uważa, że tarcza antykryzysowa rządu może okazać się niewystarczająca, a namacalne efekty kryzysu gospodarczego mogą być widoczne już na początku kwietnia. – To może działać, jak domino. Część osób straci pracę, nie będą mieli pieniędzy na wydatki konsumpcyjne czy opłacanie czynszu, co będzie dodatkowo nakręcać kryzys – ocenia prezes Jodłowski.

Przedsiębiorcy zwracają również uwagę, że w tarczy antykryzysowej nie ma finansowej pomocy dla małych firm, które zatrudniają 10., czy kilkunastu pracowników, które nie ogłosiły co prawda postojowego, ale ponoszą dotkliwe straty z powodu epidemii koronawirusa nie spełniając jednak określonych w tarczy kryteriów spadku obrotów. R, Gr.