Czym jest dobre życie?

Tak brzmiało hasło tegorocznych obchodów Światowego Dnia Filozofii. Popyt na trafne rady dotyczące życiowych wyborów jest duży. Filozofia to najlepszy teren poszukiwań w tym zakresie – twierdzą organizatorzy lubelskich obchodów tego święta.

Ofertą kultury wysokiej rangi okazał się ów festiwal filozofii, przypadający dorocznie w trzeci czwartek listopada. W tym roku zdominował go popyt na wskazówki dotyczące dobrych życiowych wyborów. Rady na temat dobrego życia spotkamy w wielu aktualnych nurtach filozofii dnia codziennego: Hygge, Lagom, Feng-shui i innych. Jednak najwięcej ich zawiera historia filozofii. Kusi tu powoływanie się na mędrców, choć oni sami nie zawsze wcielali w życie własne ideały, dyrektywy. Mimo to, ambitne poszukiwanie recepty na dobre życie stało się myślą przewodnią również lubelskiego Dnia Filozofii.

14 wydarzeń: wykłady, warsztaty, otwarte lekcje, debaty złożyły się na program tego przeglądu. Nikt tu nie namawiał do cnotliwego bądź hedonistycznego stylu życia. Organizatorzy starali się pokazywać różnoraką optykę tego, co i tak samo swobodnie się układa – jak podczas zabawy kalejdoskopem. Filozoficzne doktryny, a i poglądy ludzi na życie, są jak wielobarwne szkła tej optycznej zabawki. Drobiny, z których jest w niej zbudowany obraz są te same, zmieniają tylko ułożenie. Analizując filozofowanie w kategorii tzw. dobrego życia odwołujemy się do też stałych elementów: to relacje człowiek-natura, stosunek do własnego ciała, interakcje Ja sam-Inny człowiek.

Lokalny Dzień Filozofii

…rozpoczęła poranna wyprawa w plener pt. „Kąpiel leśna”. To warsztaty w formie spaceru po Starym Gaju, którego przewodniczką była Joanna Ciepielewska – terapeutka z Forest Therapy Institute. Jej zajęcia zapewniały interakcję z przyrodą: widok i odgłosy lasu, jego zapach, dotyk drzew. Uczestnicy mieli okazję poczuć się cząstką przyrody, i to w czasach gdy mamy ten kontakt kompletnie zagłuszony. To szansa by na nowo odkryć w sobie, zredukować stres, poprawiać samopoczucie, nabrać energii i wzmocnić układ odpornościowy. W programie Dnia Filozofii były przykłady zajęć dla uczestników w każdym wieku. – Już w klasach I-III podstawówki – szkoły z prawdziwego zdarzenia – nauczyciel każe dzieciom spojrzeć na szczęście i nieszczęście jako dwa ważne w życiu praźródła, które niosą wiadomości o nas samych. Czy to nie jest tak, że wszystko zależy od punktu widzenia? – referowała dobre praktyki Alina Januszczyk. Zastanawiano się też, jak posiadając mniej, czuć się szczęśliwszym – to w ramach warsztatów z filozofii minimalizmu. Monika Czapka i dr Marcin Rządeczka zadawali pytania: Czy naprawdę potrzebujemy, aż tak dużo? Czy to my mamy rzeczy, czy one mają nas? I czy za nas myślą? Bo ludzkość przez wiele pokoleń tworzyła świat, który zaczyna konsumować nas samych.

Somaestetyka

Tajniki tej dyscypliny, którą lansuje amerykański filozof Richard Shusterman odsłonili Aldona Gumienniak i dr hab. Marcin Krawczyk. Dobre życie to równowaga w ciele człowieka, to harmonia umysłu wsparta dobrą regulacją układu wegetatywnego. Obecnie wiele terapii skupia się na obniżaniu poziomu stresu, zmianie trybu życia. Zapominamy o ogromnym potencjale samoregulacji: odpowiedni oddech, pozycja ciała czy miejscowy ucisk są w stanie zniwelować ból, ale i na drodze odruchowej wpłynąć ogólnoustrojowo na cały organizm tonizując i regulując napięcie. Słuchacze poznali bioaktywne punkty, które wspomagają witalność ciała, zrozumieli dlaczego „twarz jest zwierciadłem duszy” a organizm należy diagnozować holistycznie.

A propos harmonii… „Wdech, wydech – szukając równowagi” to tytuł warsztatów jogi u Beaty Passini w Domu Słów. Praktyka jogi to lekcja uważności: na siebie, własne myśli, odczucia i emocje. Daje łatwiejszy dostęp do wiedzy o sobie. Uczy nasze ciała kontaktu z emocjami i odczuciami – niezależnie od opinii i przekonań na ich temat. Joga to spójność – połączenie oddechu z ruchem, filozoficzne panaceum na codzienny pośpiech.

Na finał Dnia Filozofii

…był spektakl „Życie jak pudełko czekoladek” w sali Bramy Grodzkiej – Teatr NN. Trzech aktorów Grupy Poławiacze Pereł dało tu popis improwizacji w myśl zasady znanej z kultowego filmu „Forrest Gump”: „Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz”.  Aktorzy prosili by uczestnicy pisali na kartkach sentencje czy hasła, które znają i kojarzą z filozofią dobrego życia. Wciągnęli tym publiczność w zabawę, niezbyt wymagającą, ale też nie grożącą blamażem braku wiedzy. W spontanicznej interpretacji zebranego materiału wspólnie wykreowali barwną mozaikę… filozofii dobrego życia – w domu i zagrodzie.

– Organizacja Dnia Filozofii to dla nas duże wyzwanie. Staramy się budować program na tyle różnorodny i przyjazny by zachęcić do udziału tych, którzy nie są zadeklarowanymi entuzjastami filozofii. Bliskie jest nam postrzeganie tej dyscypliny jako praktyki życia – poszukujemy mądrości nie dla próżności, brylowania w towarzystwie, lecz po to by dobrze żyć. Refleksyjność to klucz do rozumienia, dlatego w tym roku szukaliśmy odpowiedzi na pytanie: Czym jest dobre życie? – podsumowuje Joanna Jawiczuk dyrektor programowa festiwalu, nauczycielka filozofii i etyki w Międzynarodowe Szkoły Paderewski w Lublinie, które były współorganizatorem obchodów wraz z Wydziałem Filozofii i Socjologii UMCS, Fundacją Heuresis i Domem Słów. Marek Rybołowicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here