Nie daj się skusić na pół miliona

Wracamy do sprawy świątecznych zdrapek, które w swoich skrzynkach na listy znaleźli mieszkańcy Chełma. Tak jak podejrzewaliśmy, firma obiecująca wielkie nagrody, prowadzi działalność nielegalnie.
Sprawa od samego początku wydawała się podejrzana. Do wielu mieszkańców Chełma tuż po świętach trafiły kolorowe zdrapki, kuszące wielką wygraną. Każda obiecywała szansę na 500 tys. zł. Tyle, że do odebrania nagrody niezbędna była rejestracja na stronie internetowej sponsora. Tam z kolei, trzeba było podać na swój temat wszelkie informacje: imię i nazwisko, adres, nr konta bankowego, a nawet dołączyć skan dowodu osobistego.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy biuro prasowe Totalizatora Sportowego. Jarosław Tomaszewski przekonywał, że Lotto nie ma nic wspólnego z firmą oferującą darmowe zdrapki i radził, aby nie korzystać z jej usług.
Sprawą zainteresowaliśmy też Ministerstwo Finansów. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że firma rozsyłająca świąteczne zdrapki nie występowała z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie gier hazardowych. – Tym samym działalność prowadzona przez tę firmę jest nielegalna – zakomunikowało ministerstwo i dodało, że stosowne informacje w tej kwestii przekaże do właściwego organu ścigania, czyli Urzędu Celnego w Lublinie. (mg)