Dobrze już było?

Najwyższa Izba Kontroli wrzuca Chełm do koszyka miast „istotnie dotkniętych skutkami zmian gospodarczych” i formułuje wniosek, że nie możemy być pewni swojej przyszłości. Główny Urząd Statystyczny prognozuje, że za dwie dekady miasto będzie miało tylko ok. 42 tysiące mieszkańców. A Polska Akademia Nauk wieści, że Chełmowi grozi upadek…


Upadek dominującego lokalnie przemysłu, często przy równoczesnej utracie statusu stolicy województwa, w efekcie wzrost bezrobocia i odpływ ludności. Tak Najwyższa Izba Kontroli opisuje sekwencje zdarzeń w przypadku średnich miast tracących swoje funkcje. Czytamy o tym w raporcie „Rozwiązywanie problemów społeczno-ekonomicznych mieszkańców miast istotnie dotkniętych skutkami zmian gospodarczych”.

I w tym – bądź co bądź – niechlubnym gronie przebadanych pod tym kątem miast znalazł się Chełm (obok Białegostoku, Białej Podlaskiej, Łodzi, Łomży, Siemianowic Śląskich, Tarnobrzega, Wałbrzycha, Zgierza i Żor). Przedmiotem badań były efekty działań podejmowanych w czterech obszarach: pomocy na rynku pracy, pomocy społecznej, zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych i zapewnienia opieki najmłodszym dzieciom. Jak wypadł Chełm?

Władza pomogła?

NIK w raporcie z jednej strony chwali władze rządzące w latach 2013-2016 w poszczególnych miastach (tego okresu dotyczyło bowiem badanie). M.in. za to, że w opracowywanych w magistratach dokumentach prawidłowo wskazano problemy, z jakimi borykają się tam społeczności (bezrobocie, starzenie się i zmniejszenie populacji mieszkańców, problemy dotyczące ilości oraz stanu zasobu komunalnego, ubóstwo i dysfunkcyjność rodzin, rosnące zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze i miejsca w domach pomocy społecznej, zapotrzebowanie na miejsca w żłobkach i przedszkolach). Co więcej, politycy działali w kierunku ich niwelowania. Ale z różnym skutkiem.

– Pomimo podejmowanych przez samorządy różnego rodzaju inicjatyw i przedsięwzięć, miasta dotknięte skutkami zmian gospodarczych nie mogą być pewne swojej przyszłości – wnioskuje NIK. I wskazuje, że narzędzia wykorzystane w tych miastach do rozwiązania istniejących problemów społecznych nie były jednak oryginalne, lecz stanowiły odzwierciedlenie mechanizmów stosowanych w tym celu w całej Polsce. – Z tego też powodu występująca tam dynamika zmian w skontrolowanych czterech obszarach działalności administracji publicznej odpowiadała co do zasady dynamice ogólnopolskiej, przez co nie nastąpił w tych miastach pozytywny przełom – twierdzą autorzy raportu.

Wniosek? Mimo frazesów o wyrównywaniu szans, wspomaganiu zapóźnionej cywilizacyjnie „Polski B”, nie jest nam bliżej do zachodu kraju. A w niektórych aspektach jest wręcz przeciwnie i jest nam do niego coraz dalej. Przykład? Średnie miesięczne wynagrodzenie w Chełmie rośnie nieznacznie, ale jednak wolniej niż w całym kraju. Inna miara? W naszym regionie w ciągu pięciu lat, od 2010 do 2015 roku, PKB na mieszkańca wzrósł o 2,5 tys. zł (z 22 do 24,5 tys. zł). W całym kraju przeciętnie wzrósł on o ponad 9 tys. (z 37,5 do 46,8 tys. zł).

I co gorsza, jeśli samorządy nie przygotują indywidualnych, adekwatnych i adresowanych do poszczególnych społeczności rozwiązań systemowych i skutecznie ich nie wdrożą, będzie jeszcze gorzej.

– W przypadku odwrócenia koniunktury gospodarczej i ponownego wystąpienia negatywnych zjawisk na rynku pracy i wzrostu zapotrzebowania na pomoc społeczną, w miastach tych problemy społeczno-ekonomiczne pojawią się na nowo, tym razem ze zwiększoną intensywnością – alarmuje NIK. Mówiąc wprost: kolejny ewentualny kryzys gospodarczy może być dla Chełma bardzo dotkliwy.

Rynek pracy

W badanym przez NIK okresie w Polsce sytuacja na rynku pracy wyraźnie się poprawiała. Lepsza była koniunktura gospodarcza, rosła więc liczba firm potrzebujących rąk do pracy. Dało się to odczuć także w badanych miastach. Zdaniem autorów raportu nadal konieczne są jednak działania ukierunkowane w szczególności na pomoc i aktywizację osób długotrwale pozostających bez pracy.

– Jak ustalono, podejmowane przez urzędy pracy działania były rutynowe i nieskuteczne wobec średnio 14,5 proc. bezrobotnych, którzy byli na listach bezrobotnych przez wiele lat. Nieskuteczna aktywizacja była efektem m.in. braku zainteresowania tych osób podjęciem legalnego zatrudnienia, uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego, występujących problemów rodzinnych i zdrowotnych. Oznacza to, że niezbędne jest wypracowanie nowych rozwiązań aktywizujących takie osoby lub rozwiązań umożliwiających weryfikację zasadności ich wykazywania w ewidencji osób bezrobotnych – stwierdza NIK.

A jak rynek pracy wygląda u nas obecnie? Zgodnie z danymi na koniec października w Chełmie stopa bezrobocia wynosiła 11,1 proc., w województwie lubelskim 7,7 proc., a w kraju 5,7 proc.

Pomoc społeczna

– W związku z poprawą koniunktury gospodarczej oraz wzrostem wysokości wynagrodzeń i poprawą sytuacji gospodarstw domowych, liczba gospodarstw domowych korzystających ze środowiskowej pomocy społecznej zmalała (w badanych miastach – przyp. red.) o 17,3 proc. przy średniej krajowej 15 proc. – czytamy w raporcie. – Równocześnie, jedynie w czterech z dziesięciu skontrolowanych ośrodków pomocy społecznej (w tym w Chełmie), udzielana pomoc doprowadziła do usamodzielnienia więcej niż 10 proc. badanych rodzin, które były także dotknięte problemem bezrobocia.

Jak to wygląda w liczbach? NIK podaje, że w 2013 roku z pomocy społecznej według kryterium dochodowego korzystało w Chełmie 2100 osób. Trzy lata później – 1744.

Zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych

NIK wskazuje, że wśród najistotniejszych, nierozwiązanych problemów wszystkich miast objętych kontrolą, pozostawało niezaspokojenie potrzeb mieszkaniowych osób o niższych dochodach. W 2016 r. liczba mieszkań w zasobach komunalnych, w przypadku ośmiu miast, była mniejsza niż w roku 2013. Także w Chełmie. Liczba mieszkań w zasobach komunalnych spadła tu w ciągu trzech lat z 1577 do 1503. Natomiast liczba lokali socjalnych (dla tych o bardzo niskich dochodach lub niemających ich wcale) wzrosła tylko o 3 – z 116 do 119.

Zapewnienia opieki najmłodszym dzieciom

Matka do pracy, ojciec do pracy, a maluch do żłobka. Pytanie tylko, czy jest tam dla nich miejsce. Zdaniem NIK zwiększonej interwencji ze strony administracji publicznej wymagają działania mające zapewnić miejsca w placówkach opieki nad małymi dziećmi. W Chełmie akurat z tym problemu nie mamy. Liczba miejsc w przedszkolach pozwala na zapewnienie opieki dzieciom w wieku od 3-6 lat. Na poziomie jest także poziom „użłobkowienia”. Nie tak dawno pisaliśmy, że Chełm pod tym względem zajmuje na 48. miast powiatowych 5. miejsce ze wskaźnikiem „użłobkowienia” wynoszącym 48,86. Czyli prawie 49 procent młodych chełmian może liczyć na opiekę.

Na terenie Chełma mamy cztery żłobki: dwa miejskie – „Chełmskie Niedźwiadki” i „Słoneczko” – dysponujące łącznie 129 miejscami opieki oraz dwa żłobki niepubliczne, w których jest łącznie 55 miejsc.

Władza pomoże?

Efektem raportu są rekomendacje. Przyznać jednak trzeba, że są dość ogólne. NIK wskazuje, że samorządy powinny m.in.: skuteczniej wspierać dotkniętych problemem długotrwałego braku zatrudnienia w zdobyciu pracy, zintensyfikować wysiłki dla zwiększenia możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych ubogich mieszkańców miast, podnosić jakość dokumentów dotyczących polityki społecznej i systematycznie monitorować postępy w zapisanych w nich celach.

Czy nowo wybrana władza w Chełmie sprosta tym wyzwaniom? Dla zaprzysiężonego w ubiegłym tygodniu prezydenta – Jakuba Banaszka trudna sytuacja społeczno-gospodarcza miasta nie powinna być zaskoczeniem. W swojej kampanii wyborczej wielokrotnie powoływał się na inny raport, jeszcze bardziej miażdżący dla Chełma, w którym Polska Akademia Nauk przedstawiła analizę średnich miast w Polsce, jakim grożą marginalizacja i zjawiska kryzysowe. Wśród 255 miast Chełm uplasował się na niechlubnym 12. miejscu, co oznacza to, że grozi mu silna utrata funkcji i mocno niekorzystna sytuacja społeczno-gospodarcza.

Niepokojące sygnały docierają też do nas z Głównego Urzędu Statystycznego, który prognozuje, że w 2050 roku w Chełmie będzie mieszkać zaledwie 42 634. (mg)

Prognoza GUS na 2050 rok – zaledwie 42 634 mieszkańców…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here