Dopadli braci w ślepej uliczce

Dwóch braci ukradło dostawczego volkswagena. Wpadli w Lublinie. Próbowali uciekać przed patrolem, ale nie znali dobrze miasta i wjechali w ślepą uliczkę.


Do rabunku doszło we Włodawie. Komunikat o kradzieży samochodu otrzymały wszystkie patrole w województwie. W czwartek, w Lublinie załoga radiowozu zauważyła poszukiwany pojazd i próbowała zatrzymać kierowcę, ale ten zignorował sygnały dawane przez policjantów i tylko dodał gazu. Mundurowi ruszyli w pogoń. Na ul. Fabrycznej złodzieje wjechali w ślepą uliczkę. Nie mogąc dalej jechać, wyskoczyli z kabiny i próbowali zwiać pieszo, ale policjanci ich dogonili.

Okazało się, że rabusie to bracia w wieku 30 i 32 lat, pochodzących z Annopola. Kierowca był pijany – miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Do tego nie posiadał prawa jazdy, które mu odebrano za wcześniejsze przewinienia drogowe. Teraz obaj bracia staną przed sądem. LL