Dramat w Wierzbicy. Ciężarówka najechała na matkę z dzieckiem

58-letni kierowca ciężarówki potrącił w Wierzbicy kobietę idącą poboczem z 6-letnim synkiem. Tłumaczył, że oślepiło go słońce. Chłopczyka z obrażeniami głowy śmigłowiec ratowniczy transportował do lubelskiego szpitala. Matka, także ranna w głowę, trafiła do szpitala w Chełmie.

(16 września) W piątkowe popołudnie spokój mieszkańców Wierzbicy zmąciły dźwięki syren radiowozów i karetek przejeżdżających przez ich miejscowość. Wkrótce w całej okolicy mówiono już tylko o dramatycznym wypadku, w efekcie którego po rannego 6-latka przyleciał ratowniczy śmigłowiec.
Było chwilę po 18, gdy 36-letnia mieszkanka Wierzbicy wybrała się na spacer ze swoim 6-letnim synkiem. Chłopczyk jechał przed nią rowerkiem. Matka z dzieckiem byli w tej części Wierzbicy, gdzie nie ma chodników. Poruszali się poboczem jezdni. Od strony Sawina wyłonił się półciężarowy MAN. Kierowca, który później tłumaczył policjantom, że oślepiło go słońce, w ostatniej chwili zobaczył kobietę z dzieckiem. Gwałtownie odbił kierownicą w lewą stronę, ale to nie wystarczyło, aby ominąć przechodniów. 36-latka została uderzona narożem zderzaka i lusterkiem auta. Przewróciła się, uderzając dziecko. Do wypadku doszło na prostym odcinku drogi. Na miejsce od razu wezwano służby ratownicze. 36-latka z obrażeniami głowy, stłuczeniami miednicy i licznymi siniakami została przetransportowana do chełmskiego szpitala. Po chłopca, który również odniósł obrażenia głowy, przyleciał śmigłowiec ratowniczy. 6-latek z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został przetransportowany do lubelskiej kliniki. Kierowca ciężarówki to 58-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Mężczyzna jest zawodowym kierowcą. Przyjechał z Warszawy do Woli Uhruskiej, gdzie wyładował towar. Do wypadku doszło, gdy wracał do stolicy. Kierowca tłumaczył, że nie zauważył matki z dzieckiem, bo oślepiło go słońce i był zmęczony po całym dniu w podróży. Zmęczenie jednak go nie usprawiedliwia. Przez brak należytej ostrożności i nieuwagę nieprawidłowo wykonał manewr omijania, doprowadzając do potrącenia pieszej. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy. W chwili wypadku kierowca, tak samo jak 36-letnia poszkodowana, byli trzeźwi. Szczegóły zdarzenia wyjaśnia policja. Mundurowi zapowiadają, że zwrócą uwagę samorządowcom na potrzebę budowy chodnika w miejscu, w którym doszło do wypadku. (mo)