Droga prywatna

Miasto położyło nowy asfalt do dwóch domów na osiedlu Pszenna – Metalowa a my musimy jeździć przez błoto i dziury – poskarżył się nam mieszkaniec ul. Słowiczej w Chełmie. Przy fragmencie sąsiedniej ulicy rzeczywiście jest nowy dywanik, ale powstał za prywatne pieniądze. I to nie pierwszy przypadek na tym osiedlu.

– Jak to możliwe, że na jednym osiedlu jedni mają asfalt a inni toną w błocie? – pyta pan Mirosław z ulicy Słowiczej. – U mnie, naprzeciwko domu, jest taki dół w drodze, że listonosz nie może podejść, żeby wrzucić list do skrzynki. Walczymy o to, żeby miasto nam chociaż dziury połatało, ale nie możemy się doprosić.

A po sąsiedzku wylewają nowy asfalt.

Rzeczywiście, przy sąsiedniej ulicy maszyny kładły przed tygodniem asfaltowy dywanik. I rzeczywiście droga prowadzi do dwóch domów. Ale miasto nie miało nic wspólnego z tą inwestycją. Bo droga to prywatna działka a za asfalt zapłacili z prywatnej kieszeni właściciele posesji. I to nie pierwszy podobny przypadek na osiedlu Pszenna – Metalowa. Kilka lat temu mieszkańcy ul. Barbary Sztembis wyłożyli pieniądze z własnych kieszeni i zapłacili za asfalt na miejskiej drodze.

Wtedy także mieszkańcy sąsiednich ulic myśleli, że urzędnicy poszli komuś na rękę, robiąc nową ulicę. Niestety na osiedlu Pszenna – Metalowa jest jeszcze sporo dróg, które wymagają pilnych remontów. A miasto nie powinno liczyć, że to mieszkańcy, którzy inwestują w nieruchomości i płacą podatki, będą wyręczać w ich budowie. (bf)