Ekopatrol ruszył w miasto

Auto ekopatrolu jako pierwsi przetestowali burmistrz Waldemar Jakson i komendant straży Janusz Wójtowicz

Straż Miejska otrzymała w końcu długo zapowiadany samochód dla ekopatrolu. Pojazd jest wyposażony m.in. w termowizjer, miernik hałasu, sprzęt służący do wyłapywania bezpańskich zwierząt. Ekopatrol ułatwi też wyszukiwanie i karanie osób, które palą w piecach czym popadnie i zatruwają środowisko.


Jak obsługiwać ten specjalistyczny pojazd, strażnicy uczyli się na szkoleniu, które odbyło się na początku listopada. Ma on na wyposażeniu wiele urządzeń, m.in. drona, który będzie wykrywał tych, którzy ogrzewają swoje domy, spalając w piecach plastikowe butelki, gumę lub inne szkodliwe odpady. Dane o stanie powietrza w mieście, które zbierze ekopatrol, będą zamieszczane w Internecie, na stronie Straży Miejskiej (strazmiejskaswidnik.pl).
Wóz ekopatrolu został zakupiony dzięki dotacji (70 tys. zł), jaką strażnicy pozyskali z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. Resztę (120 tys. zł) dołożył Urząd Miasta Świdnik.
– Ekopatrol nie tylko namierzy osoby, które trują nas, paląc plastikiem albo wyrzucają nielegalnie śmieci. Poprawi też bezpieczeństwo w mieście, bo np. ułatwi łapanie wandali – tłumaczy Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. (w)