Ekranów nie unikniemy

Choć ostatecznej decyzji jeszcze nie ma, na ul. Rejowieckiej pojawią się ekrany dźwiękochłonne. Nie wszędzie. O tym, gdzie będą, mają zadecydować ponowne badania poziomu hałasu.

Na wieść o tym, że na całej długości ul. Rejowieckiej, w ramach przebudowy krajowej drogi nr 12, mają być ustawione ekrany dźwiękochłonne, większość mieszkańców i niemal wszyscy przedsiębiorcy stanowczo zaprotestowali. Na specjalnie zwołanym w połowie ubiegłego roku w tej sprawie zebraniu rady osiedla, prowadzący przy Rejowieckiej działalność gospodarczą argumentowali, że ekrany to dla nich gwóźdź do trumny. Spotkanie było dość burzliwe. Znaleźli się mieszkańcy, którzy chcą ekranów, bo dochodzący z ulicy hałas, zwłaszcza nocą, gdy jeżdżą ciężkie samochody, jest dla nich nie do wytrzymania. Na ostatniej sesji rady miasta, Mariusz Kowalczuk zapytał, czy wiadomo już, gdzie będą ustawiane ekrany akustyczne.
– Wszystkie sygnały mieszkańców Rejowieckiej wysłaliśmy do Centrum Unijnych Projektów Transportowych, z którego pozyskaliśmy pieniądze na przebudowę całej krajowej „dwunastki” w obrębie miasta – tłumaczył na sesji wiceprezydent Chełma, Józef Górny. – W odpowiedzi usłyszeliśmy, że mamy postępować zgodnie z prawem. Przebudowana droga musi spełniać wymogi w sensie akustycznym. Z całą pewnością ekranów nie da się uniknąć, ale wiemy też, że nie będzie ich tyle, ile przewidywał Program Funkcjonalno-Użytkowy, który dołączyliśmy do wniosku o uzyskanie dofinansowania. Wiemy, że będą ponowne badania akustyczne i one zdecydują, gdzie te ekrany zostaną ustawione – dodał wiceprezydent. (s)