Falstart z basenami

Nie ma chętnych na wykonanie priorytetowej miejskiej inwestycji – budowy nowoczesnego kompleksu basenów przy ul. Fabrycznej. Do ogłoszonego przez ratusz przetargu nie zgłosił się ani jeden wykonawca. Miasto zapewnia jednak, że nie składa broni i nadal będzie szukać firmy, która wybuduje baseny.


To będzie obiekt na miarę XXI wieku. Złożą się na niego kryta pływalnia, sauny, baseny pod gołym niebem ze zjeżdżalniami, a także wodny plac zabaw, boiska (plażowe i ze sztuczną nawierzchnią), a także siłownia „pod chmurką”. Tak w zamyśle włodarzy ma wyglądać kompleks sportowo-rekreacyjny przy ul. Fabrycznej. Mieszkańcy Świdnika też nie ukrywają, że z utęsknieniem czekają na miejski basen z prawdziwego zdarzenia. Jego brak doskwiera zwłaszcza latem.
W lipcu tego roku miasto ogłosiło przetarg na baseny. Miał on formułę „zaprojektuj i wybuduj”, co oznacza, że zadaniem wykonawcy jest i przygotowanie dokumentacji, i realizacja inwestycji. Takie rozwiązanie ma pozwolić na szybsze zakończenie prac. Niestety przetarg nie przyniósł oczekiwanych rozstrzygnięć. Nie zgłosiła się żadna firma.
– Inwestycja wydaje się dość atrakcyjna, bo to spora kwota i ciekawy projekt. Niestety mamy dziś rynek wykonawców. Są oni obciążeni zleceniami i trudno zaleźć wiarygodną firmę, która zajmie się zleceniem – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika do spraw inwestycyjnych.
Ratusz nie chce przesądzać, jaki będzie dalszy los inwestycji.
– Staramy się znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji. Nie chcę na razie określać, jakie to będzie wyjście. Musimy rozeznać dokładnie sprawę i na pewno będziemy chcieli szeroko, wśród potencjalnych wykonawców, nagłośnić, że mamy tego typu zlecenie – dodaje wiceburmistrz.
Po fiasku z pierwszym przetargiem ratusz wystosował zaproszenia do pięciu potencjalnych wykonawców – firm Erbud, Moris Polska, Skanska, Strabag i Warbud. Każda z nich, jak czytamy na stronie UM Świdnik, jest potentatem w branży i ma wieloletnie doświadczenie w budowie pływalni. Ratusz chce jak najszybciej ogłosić kolejny przetarg albo, jeśli prawo na to pozwoli, udzielić zamówienia z wolnej ręki, co, jak mówią urzędnicy, byłoby lepszym rozwiązaniem, bo skróciłoby niektóre procedury. (w)