Filipek już po operacji. Udała się!

2-letni Filipek, cierpiący na złośliwy guz mózgu, przeszedł operację w Stanach Zjednoczonych. Udała się! Leczenie w USA jest możliwe dzięki wielu ludziom dobrego serca, którzy wpłacali na ten cel pieniądze.

– W głowie naszego 2-letniego synka tyka bomba. Prosimy Cię z całego serca – pomóż nam ratować jego życie – apelowali niedawno rodzice Filipka Bulandy z powiatu łęczyńskiego, cierpiącego na złośliwy guz mózgu. Ostatnią deską ratunku było kosztowne leczenie w USA. W zbiórkę i pomoc rodzinie włączali się mieszkańcy całego kraju, w tym także przyjaciele i krewni z Chełma, a wśród nich ks. Andrzej Sternik, proboszcz Sanktuarium NNMP w Chełmie.

Dramatyczną historię małego Filipka, u którego w styczniu br. wykryto guza mózgu, opisywaliśmy na łamach „Nowego Tygodnia”. Wtedy trwał wyścig z czasem i zbiórka pieniędzy na kosztowne leczenie i wyjazd do USA. Udało się zebrać potrzebne pieniądze – ponad 6 mln zł – i zorganizować transport Filipka do Stanów Zjednoczonych. To było miesiąc temu. Obecnie chłopiec jest już po operacji usunięcia pozostałej części guza (pierwsza operacja odbyła się w Polsce).

Rodzice chłopca na bieżąco informują internautów o postępach w leczeniu syna na fajsbukowym profilu „Filipek na wojnie z guzem mózgu”. Dwulatek przechodzi obecnie chemioterapię. Potem czeka go przeszczep komórek macierzystych, a w razie potrzeby – radioterapia. W USA na leczeniu spędzić ma w sumie dziesięć miesięcy.

– Wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę i wspierają rodzinę, także duchowo, należą się ogromne podziękowania – mówi proboszcz Sanktuarium NNMP w Chełmie. (t, fot. FB)