Fotoradar cykał jak najęty

Fotoradar przy al. Solidarności w 10 miesięcy zrobił 2,6 tys. zdjęć

Ponad 2,6 tysiąca przypadków przekroczenia prędkości w niespełna dziesięć miesięcy zarejestrował fotoradar zamontowany na odcinku al. Solidarności, między wiaduktem Poniatowskiego a skrzyżowaniem z ul. Lubomelską.

W przeszłości na tym odcinku wyjątkowo często dochodziło do kolizji i wypadków, których przyczyną był nadmierna prędkość. Problem, przynajmniej niebezpiecznych zdarzeń drogowych, zniknął dopiero, kiedy Inspekcja Transportu Drogowego uruchomiła tu w marcu ubiegłego roku nowy fotoradar.

– W ciągu 5 lat przed uruchomieniem fotoradaru doszło m. in. do 33 zdarzeń drogowych, w których zniszczone zostały słupy oświetleniowe. Od momentu ustawienia fotoradaru, na wskazanym odcinku al. Solidarności nie odnotowaliśmy uszkodzenia infrastruktury drogowej , zarówno znaków, jak i latarni, w wyniku zdarzeń drogowych – mówi Justyna Góźdź z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.

Wielu kierowców zdejmuje teraz w tym miejscu nogę z gazu, ale nie wszyscy i w ciągu pierwszych niespełna 10 miesięcy działania fotoradar wykonał olbrzymią ilość zdjęć.

– Fotoradar zainstalowany w Lublinie przy al. Solidarności zarejestrował do końca ubiegłego roku 2,6 tys. przypadków przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Kierujący średnio przekraczali dopuszczalną prędkość o 21 km/h. Największym wykroczeniem było naruszenie zarejestrowane 2 grudnia, kiedy kierujący autem marki BMW jechał z prędkością 152 km/h – poinformował nas Wydział Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Marek Kościuk