Gdy e-nauczanie to wyzwanie

Są dzieci, które nie siądą same do komputera i nie zrobią samodzielnie ćwiczeń w zeszycie. Nie przeczytają opowiadania, bo nie potrafią. Nie obejrzą filmu, bo nie widzą. Nie powtórzą piosenki z YouTube, bo nie słyszą. Jak zatem w dobie epidemii wyglądają lekcje online uczniów szkół specjalnych?

– Nauczyciele pracują na zwiększonych obrotach – mówi jedna z nauczycielek Zespołu Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Chełmie. – Nasi uczniowie wymagają specjalnego podejścia. Tu nie da się zastosować jednego szablonu, jednego sposobu pracy.

Właściwie każdy uczeń wymaga indywidualnego podejścia. Używamy sprzętu komputerowego i telefonów, korzystamy z programów zalecanych przez MEN, portali edukacyjnych, wysyłamy propozycje zadań droga mailową, komunikujemy się z uczniami przez komunikatory i online. Gros naszych działań opiera się jednak na ścisłej współpracy z rodzicami uczniów – podkreśla.

Nauka dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie jest bardzo ważna. Odwołane zajęcia czy choroba to zawsze dwa kroki w tył: w zdobywaniu wiedzy i umiejętności, ale też rehabilitacji. Rewolucja wywołana koronawirusem trwa w szkołach już od 12 marca. Od tygodni więc uczniowie ze specjalnymi potrzebami nie wychodzą z domów. Żeby praca z nimi (na odległość) nie przypominała wtaczania kamienia pod górę, który co rusz wyślizguje się z rąk, niezbędna jest pomoc rodziców.

– Muszę przyznać, że zaangażowanie rodziców jest bardzo duże – mówi Małgorzata Kwiecińska, dyrektor Zespołu Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Chełmie. – Uczniowie i podopieczni ZWiPPP nr 1 to dzieci mające specjalne potrzeby edukacyjne, często nie są w stanie opanować umiejętności pisania i czytania, mowy werbalnej, nie mówiąc o obsłudze komputera.

Wynika to z ich deficytów, a nie złych chęci. Dlatego tak istotna jest współpraca z rodzicami i ich troska o rozwój dzieci. Uczniowie, którzy radzą sobie z technologiami informatycznymi, samodzielnie obsługują smartfony i komputery, ale i w tym wypadku pomoc rodzica jest nieoceniona. To oni motywują dzieci do pracy, często pomagają podczas wykonywania poleceń. Jesteśmy im bardzo wdzięczni za zrozumienie, zaangażowanie i współpracę.

18 maja rząd uruchomił kolejny etap powrotu do normalności, w ramach którego m.in. przywrócona została możliwość w szkołach i specjalnych ośrodkach bezpośredniego prowadzenia zajęć specjalistycznych z dziećmi posiadającymi opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju i uczniami posiadającymi orzeczenie. – Zajęcia powróciły do szkoły, oczywiście w możliwym zakresie. Opracowane zostały procedury i rekomendacje, zgodne z zaleceniami GIS i MEN.

Rodzice zostali z nimi zapoznani i szczegółowo się ich trzymają. Pracownicy szkoły także zostali poinstruowani, w jaki sposób mają zachowywać tzw. reżim sanitarny – zapewnia dyrektor Kwiecińska. – Sale zajęć i cała szkoła są odpowiednio przystosowane – zarówno pomieszczenia, jak i sprzęt są na bieżąco dezynfekowane. Od 25 maja prowadzone są także konsultacje z przedmiotów objętych egzaminem dla klas ósmych, z których uczniowie z chęcią korzystają. Z kolei od 1 czerwca konsultacje będą prowadzone dla wszystkich chętnych uczniów od klasy 4 szkoły podstawowej, przez klasy przysposabiające do pracy oraz klasy szkoły branżowej.

Mimo wszystko, tak jak i w przypadku „zwykłych” placówek, tak i tu większość rodziców zdecydowała się nie posyłać dzieci do szkoły w obawie przed wciąż szalejącym w Polsce wirusem. Coraz więcej uczniów przychodzi jednak na terapie i specjalistyczne zajęcia. (pc)