Gdzie jest niebezpiecznie?

Listę pięciu najbardziej kolizyjnych miejsc w Lublinie sporządzili specjaliści systemu Yanosik. W niechlubnym rankingu prowadzi rondo Dmowskiego.


W jaki sposób został on sporządzony? – Bazując na częstotliwości występowania kolizji i wypadków drogowych, stworzyliśmy listę najbardziej niebezpiecznych miejsc w mieście. System Yanosik umożliwia bowiem wysyłanie i odbieranie różnego rodzaju ostrzeżeń przez kierowców, w tym zgłoszeń o kolizjach. Ich autentyczność jest weryfikowana przez innych kierowców, którzy przejeżdżając przez dane miejsce, mogą zatwierdzić lub odwołać dodany wcześniej komunikat – wyjaśnia Magda Zglińska z Yanosika.

W niechlubnym rankingu prowadzi rondo im. Romana Dmowskiego (przy Tarasach Zamkowych). W 2018 roku użytkownicy systemu zgłosili tam 161 zdarzeń drogowych.

Na drugim miejscu znalazło się „rondo przy Makro”, im. pilota Eugeniusza Kasprzaka (114 zdarzeń). Trzecim najbardziej kolizyjnym miejscem było rondo płk. Ryszarda Kuklińskiego (102 zdarzenia), a czwartym rondo Narodowych Sił Zbrojnych (86 zdarzeń). Zestawienie zamyka węzeł łączący ulicę Mełgiewską z al. Tysiąclecia (66 zdarzeń). Właśnie w tym ostatnim miejscu doszło do jednego z najbardziej dramatycznych wypadków, jakie miały miejsce w Lublinie na przestrzeni ostatnich lat.

19 lutego 2018 roku 23-letni kierowca Renault na wysokości młyna Krauzego stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w filar wiaduktu. Zginął na miejscu, a jego 18-letnia pasażerka w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala. Nadal znajduje się w śpiączce, a opiekują się nią specjaliści z warszawskiej kliniki „Budzik”. Grzegorz Rekiel