Gęga zostaje. Stasiak kończy karierę

Marta Gęga od lat jest pewnym punktem lubelskiego zespołu.

W ubiegłym tygodniu poznaliśmy pierwsze kadrowe decyzje w zespole MKS Perła Lublin. W piątek na kolejne dwa lata kontrakt z drużyną mistrzyń Polski w piłce ręcznej przedłużyła Marta Gęga. Dzień później, w sobotę, o zakończeniu sportowej kariery poinformowała z kolei Małgorzata Stasiak.


Gęga jako pierwsza z zawodniczek z zespołu MKS Perła, przedłużyła kontrakt z lubelskim klubem. 34-letnia rozgrywająca, która trafiła do Lublina latem 2013 roku, w biało-zielonych barwach będzie występować co najmniej do końca sezonu 2021/2022.

– Rozmowy trwały dłużej niż normalnie, bo musieliśmy poczekać na jasne deklaracje od sponsorów. W tym roku, ze względu na sytuację, w jakiej wszyscy się znaleźliśmy, zdecydowałam się więc na przedłużenie umowy dopiero teraz – przyznaje Marta Gęga i dodaje: – Chcę dalej pomagać drużynie osiągać sukcesy, na jakie zasługuje. Tak naprawdę to może być mój ostatni kontrakt, bo powoli trzeba będzie się godzić z myślą o zakończeniu kariery. Byłoby pięknie móc zakończyć ją w Lublinie.

Popularna „Gęsia” w minionym sezonie zdobyła dla lubelskiej drużyny 59 bramek w 16 meczach. Łącznie w ekstraklasie szczypiorniaka dla MKS strzeliła 793 bramki i rozegrała 196 spotkań.

– Marta jest ostoją tej drużyny. Można powiedzieć, że dla klubu to taka jaskółka, która czyni wiosnę. Ogromnie się cieszę, że zostaje z nami na dłużej – puentuje, Bogusław Trojan, prezes MKS. O tym, które z zawodniczek nadal będą reprezentowały lubelski klub dowiemy się jeszcze przed świętami wielkanocnymi.

W sezonie 2020/21 w zespole trenera Robert Lisa (ma ważną umowę jeszcze rok) na pewno nie zobaczymy już Małgorzaty Stasiak. 31-letnia rozgrywająca, która niemal cały poprzedni sezon zmagała się z kontuzją, postanowiła zakończyć sportową karierę. O swojej decyzji poinformowała w sobotnie popołudnie na swoim profilu na Facebooku. Poniżej prezentujemy treść oświadczenia, które zamieściła na FB:

Drodzy znajomi, sympatycy szczypiorniaka. Przyszedł moment, kiedy chciałam wam coś przekazać.

Ten sezon zakończony niedawno było moim ostatnim. Cieszę się że mogłam być częścią tak wspaniałych sportowych rodzin jak Reprezentacja Polski, MKS Lublin, SPR Pogoń Baltica Szczecin, KS Zgoda Ruda Sląska Bielszowice kolejność przypadkowa nie jestem w stanie wymienić wszystkich którzy mi towarzyszyli w tej pięknej przygodzie.

Podjęcie decyzji było bardzo trudne. Serce wciąż mi mówi aby kontynuować ale zawsze w życiu kierowałam się rozsądkiem które mówi mi dość. Wierze że to słuszna decyzja .

Chciałam się z wami pożegnać w najlepszy sposób jak tylko mogłam czyli na parkiecie ,lecz najprawdopodobniej nie będzie to możliwe.

Bardzo bym chciała podziękować każdej osobie z którą miałam przyjemność współpracować nie zależnie od relacji to zawsze wspólnym mianownikiem była Pasja do piłki ręcznej.

Ciężko się rozstawać po tylu latach ale taka jest normalna kolej rzeczy w tej robocie nie da się przecież grać w nieskończoność

Nie mogłam z tego miejsca nie wspomnieć o największej wartości która była przy mnie przez te wszystkie lata. Moja najbliższa rodzina, przyjaciele Wam dziękuje najbardziej!

Spełniłam największe marzenia grałam z orzełkiem na piersi grałam jako mama.

Jestem dumna z tego co osiągnęłam a wierze ze dużo więcej przede mną lecz już w innej roli.

Dziękuje ze to przeczytałaś/eś widocznie coś dla ciebie znaczę. 3majcie się ze sportowym pozdrowieniem dla was.

Małgorzata Stasiak w lubelskim MKS występowała w latach 2011-2013 oraz ponownie od lipca 2017 roku.

Z koleżankami z drużyny wywalczyła trzykrotnie mistrzostwo kraju (2013, 2019 i 2020) oraz wywalczyła w 2012 roku Puchar Polski. Dla MKS Lublin rzuciła w sumie 325 bramek!

Małgorzata Stasiak od 2008 roku była także reprezentantką kraju. Dwukrotnie z polskim zespołem zajmowała czwarte miejsca w mistrzostwach świata – w 2013 i 2015 roku.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni Gosi, za to co zrobiła dla naszego klubu oraz polskiej piłki ręcznej, za jej wielkie serce i charakter do gry. Wiem, że to nie była dla niej łatwa decyzji. Rozmawialiśmy i widziałem, że choć już po kontuzji wróciła do pełni zdrowia, uraz którego nabawiła się na początku sezonu odcisnął spore piętno na jej psychice – mówi Bogdan Trojan, prezes MKS Lublin. BAS

Wielkie serducho mistrzyni

Na zawodniczki MKS Perła Lublin zawsze można liczyć!

Mistrzynie od lat przed świętami biorą udział w akcji Szlachetna Paczka, przekazując dary potrzebującym. Współpracują z lubelskim Hospicjum imienia Małego Księcia, zbierając plastikowe nakrętki po napojach na meczach (dochód z ich sprzedaży pozwala spełniać marzenia małych podopiecznych placówki), a także promują akcję przekazywania 1% podatku na rzecz Hospicjum.

Teraz, w sytuacji, gdy z powodu epidemii koronawirusa wiele osób znalazło się w bardzo trudnym położeniu, mistrzynie śpieszą z pomocą. 31 marca Marta Gęga zamieściła na swoim profilu na Facebooku apel do tych wszystkich, których z powodu utraty dochodów i topniejących oszczędności już nie stać na zaspokojenie codziennych potrzeb.

Jeśli martwisz się o to, że Ty lub Twoje dziecko nie możecie zjeść śniadania lub obiadu, napisz do mnie bez strachu, poczucia winy i wstydu. Zrobię co w mojej mocy, aby pomóc. Gotowany posiłek, pudełko płatków, mleko, chleb, cukier, ser, dżem, cokolwiek by nie było, dołożę wszelkich starań, aby pomóc. Nie czuj się zakłopotany, ponieważ wszyscy czasem potrzebujemy pomocy i jesteśmy teraz w tym razem. – napisała Marta Gęga, apelując do wszystkich, którzy mogą pomóc, by tak jak ona wsparli potrzebujących.

Wpis szczypiornistki spotkał się z wielkim uznaniem lubelskich kibiców-internautów, którzy w wielu komentarzach wyrażali szacunek i uznanie dla zawodniczki za zaangażowanie się w piękną akcję.

– Pani Marto szacuneczek za wielgachne serducho. Dzięki takim osobom jak pani i postawie wierzę, że świat może być piękny. Dziękuję – napisała m.in. Edyta Szlaska. BAS