Gorąca linia strzeże pasażerów

Gorąca linia telefoniczna, szybka reakcja strażników miejskich na sygnały kierowców MPK to główne założenia pilotażowej akcji w skali kraju, którą Lublin wdraża dla bezpieczeństwa pasażerów w autobusach i na przystankach.


– W razie potrzeby, np. awantury w pojeździe, kierowcy błyskawicznie połączą się z dyżurnym oficerem Straży Miejskiej. Będą oni dysponowali numerem kontaktowym na dyżurkę. Dodzwonią się bez kolejki, dyżurny przeanalizuje sytuację i wyśle w miejsce patrol – wyjaśnia szczegóły współpracy Mirosław Sokal, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Lublinie.
To pierwsza tego rodzaju współpraca spółki ze służbami w Polsce.
– Dla nas przede wszystkim liczy się szybkość reakcji na sygnały pasażerów. Chcemy, by czuli się jeszcze bezpieczniej. Ten aspekt jest dla nas najważniejszy. Nadzór obejmie również nocne połączenia – podkreśla Tomasz Fulara, prezes MPK w Lublinie, głównego przewoźnika w mieście.
O znaczeniu tego przedsięwzięcia mówi prezydent Lublina, Krzysztof Żuk. – Współpracując z policją, uruchomiliśmy ponadnormatywne patrole. Stale rozbudowujemy sieć miejskiego monitoringu. Teraz pod lupę strażnicy wezmą autobusy i przystanki, z których codziennie korzysta ponad 150 tys. mieszkańców Lublina – zaznacza prezydent.
Z interwencji na telefon do dyżurki straży miejskiej skorzystają póki co jedynie kierowcy w pojazdach MPK. Nie ma jeszcze decyzji, co do innych przewoźników (Irex, Warbus). BCH