Gorzkie żale na sesji

Od proboszcza po dyrektora. Ostatnie posiedzenie rady gminy Chełm było wyjątkowo owocne w wystąpienia zaproszonych gości. Jeden dziękował, drugi wylewał gorzkie żale – na rolników, co szczególnie ubodło jednego z radnych.

– Starania samorządu doprowadziły do tego, że chodnik będzie zrealizowany – zapowiedział na wtorkowym posiedzeniu rady gminy Chełm, 29 września, Mirosław Czech, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Chodzi o budowę chodnika na trasie Stołpie-Nowosiółki. Inwestycja, której wartość opiewa na 1 milion złotych, ma zostać w całości zrealizowana w przyszłym roku. Co podkreślił Czech, wraz z chodnikiem, o budowę którego wnioskowała m.in. dyrekcja lokalnej szkoły, pojawi się nowoczesne oświetlenie i oznakowanie jezdni. Wszystko po to, by idące na lekcje dzieci czuły się bezpiecznie. Wykonawca zadania ma zostać wyłoniony jeszcze w tym roku.

Po dobrej nowinie przyszedł czas na gorzkie żale. Korzystając z okazji, dyrektor przedstawił najnowsze dane w temacie budowy północnej obwodnicy miasta. – Mamy bardzo ciężką sytuację na obwodnicy Chełma od węzła zachód, od Stołpia do Horodyszcza, bo mieszkańcy nie wpuszczają nas na wykonanie badań geologicznych. Straciliśmy na to ponad pół roku – skarżył się M. Czech, czym rozzłościł radnego Andrzeja Lewińskiego.

– To nie tak, że nie chcemy wpuszczać – odpowiedział z marszu Lewiński. – Były zasiewy, plony, a nikt nie chce zwrócić za zniszczony plon, to słusznie mieszkańcy wstrzymali. Ja powiedziałem: po żniwach można wchodzić. I teraz odbywają się u mnie odwierty – tłumaczył.

Polemikę radnego z dyrektorem na temat powodów wstrzymania prac przy odwiertach na działkach mieszkańców i roszczeń za zniszczone plony zakończyło stwierdzenie Czecha, że „tak się Polski nie buduje”, a i z wykonawcą zawsze idzie się dogadać w kwestii zapłaty za powstałe szkody.

Choć podkreślił, że więcej żalić się nie chce, zapytany przez radnego Marka Chybiaka o południową obwodnicę Chełma, Czech zaczął ubolewać nad tym, że tyle się napracował nad jej koncepcją, a wicepremier Jacek Sasin dwukrotnie publicznie (w tym raz przed telewizją) obiecał budowę, po czym temat ucichł.

Dla równowagi optymistycznego akcentu dodało wystąpienie drugiego gościa, ks. Mariana Pasieki – proboszcza parafii pw. Wszystkich Świętych w Nowych Depułtyczach, który wyprosił zaproszenie na sesję na niedzielnym otwarciu świetlicy wiejskiej. Ksiądz chciał osobiście podziękować samorządowcom (bo, jak powiedział, męczyło go to strasznie) za „szczególną troskę, opiekę i pomoc” parafii. Nie bez kozery. W ostatnim czasie proboszcz otrzymał pieniądze na remont elewacji kościoła i dzwonnicy, a prace poscaleniowe i zadania własne gminy doprowadziły do budowy nowej drogi przy parafii. (pc)