Goście wygrali w dziesięciu

RUCH IZBICA – FRASSATI FAJSŁAWICE 3:4 (1:2)

0:1 – Olech (7), 1:1 – Jasiński (19), 1:2 – Chruściel (43), 2:2 – Gałka (65), 2:3 – Olech (78), 3:3 – Michał Śliwa (84), 3:4 – Chruściel (90).


RUCH: Pastuszak – Wlizło, Maciej Śliwa (46 Kaszak), Fornal, Nizioł, Jasiński, Hopko, Lewandowski (70 D. Pawlak), Igor Pawlak (60 Michał Śliwa), Antoniak (65 K. Śliwa), Gałka. Trener – Andrzej Rycak.

FRASSATI: Mazur – K. Przebirowski, K. Baran, Dzirba, Błaziak (75 Kasperek), S. Baran (46 Skorek), Chruściel, P. Przebirowski, Młynarczyk, Kołodziejski (58 Smyk), Olech. Trener – Daniel Krakiewicz.

Czerwona kartka: K. Przebirowski (F) w 49 min. za drugą żółtą.

W sobotę w Izbicy odbyły się derby powiatu krasnostawskiego. Naprzeciwko siebie stanęły dwie solidne drużyny ze środka tabeli okręgówki. Mecz lepiej zaczęli goście. – Od początku staraliśmy się przejąć inicjatywę, byliśmy bardzo aktywni i to się opłaciło – mówi Daniel Krakiewicz, trener Frassati. Już w 7 min. Jacek Olech mocnym i precyzyjnym strzałem z kilku metrów pokonał Pastuszaka. – Wydawało się, że panujemy nad boiskowymi wydarzeniami, mieliśmy przewagę, ale właśnie ta strzelona bramka nieco nas uśpiła, niepotrzebnie cofnęliśmy się do obrony – zauważa Krakiewicz. W efekcie po indywidualnej akcji Jasiński wyrównał. Końcówka pierwszej połowy znów należała do gości. Z błędu bramkarza Ruchu skorzystał Chruściel i było 1:2. Niedługo po zmianie stron z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Karol Przebirowski. – Mogłoby się wydawać, że grając w przewadze jednego zawodnika to gospodarze przejmą inicjatywę i wygrają. Rzeczywiście po stracie Karola straciliśmy też gola na 2:2, ale szybko ocknęliśmy się. Na szczęście mieliśmy Jacka Olecha, który wykorzystał sytuację „sam na sam” z bramkarzem Ruchu, a powinien też wykorzystać drugą – mówi trener Frassati. Co prawda w 84 min. Michał Śliwa wyrównał strzałem z dystansu, ale znów ostatnie słowo należało do zawodników z Fajsławic. W 90 min. Chruściel zdecydował się na uderzenie z 25 m i Frassati wywalczyło trzy punkty. – Bardzo chcieliśmy wygrać w Izbicy, w końcu to derby. I nie dość, że wygraliśmy to zrobiliśmy to jeszcze prawie całą drugą połowę grając w osłabieniu. Całej drużynie należy się pochwała – zauważa Krakiewicz. W ostatniej kolejce sezonu Frassati zagra w Kraśniczynie z Tatranem. Warto dodać, że w sobotnim meczu w Ruchu nie mogli zagrać Rafał Pawelec i Dawid Beda (sprawy osobiste) oraz Łukasz Orkiszewski i Michał Kornaś (kontuzje). Do składu wrócili za to po urazach: Maciej Śliwa i Przemysław Nizioł. (kg)