Granica grała do końca

SPARTA REJOWIEC FAB. – GRANICA DOROHUSK 2:2 (2:0)
1:0 – Krystjańczuk (23), 2:0 – Kucharski (42), 2:1 – K. Olęder (71), 2:2 – Słomka (86 karny).


SPARTA: Bralewski – Janiszewski (50 M. Adamiec), Terlecki, Kucharski, Rossa, Wiewióra, Oleksiejuk, K. Kiejda, P. Krystjańczuk (69 Domaciuk), Kość, Barabasz. Trener – Bartosz Bodys.

GRANICA: Kopeć – Pietruszka, Słomka, Paszkowski, Michał Grzywna, Świderski, Swatek, Jeleń, Maliszewski, Olęder, Sokołowski (78 Furmanik). Trener – Marek Grzywna.

Wynik 2:2 zaczyna prześladować działaczy i piłkarzy zespołu z Dorohuska. W ostatnich czterech spotkaniach Granica trzy razy remisowała i zawsze mecze kończyły się takim właśnie rezultatem. Najpierw z Ruchem Izbica, potem z Tatranem Kraśniczyn, a w ostatnią sobotę ze Spartą. Mecz w Rejowcu Fabrycznym lepiej rozpoczęli gospodarze, opromienieni środowym zwycięstwem nad Unią w Białopolu. Pod bramką Kopcia co raz się kotłowało. W końcu w 23 min. Patryk Krystjańczuk otrzymał świetne zagranie ze środka pola i z bliska pokonał bramkarza Granicy. Goście przekonywali sędziego, że w był spalony, ale ten pozostał niewzruszony. Tuż przed przerwą pięknym strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego popisał się Piotr Kucharski i było 2:0. Po zmianie stron lepsze wrażenie sprawiała Granica, gospodarze jakby z minuty na minutę opadali z sił. Przełomowym momentem było trafienie Kamila Olędra z 71 min. Zawodnik z Dorohuska popisał się pięknym rogalem z 16 metrów, trafił w samo okienko, Bralewski był bez szans. Goście dostali wiatru w żagle i ambitnie dążyli do wyrównaniu. Dopięli swego w 86 min. „Jedenastkę” podyktowaną za zagranie piłki ręką we własnym polu karnym przez jednego z zawodników Sparty pewnie wykorzystał Arkadiusz Słomka, grający prezes klubu z Dorohuska. (kg)