Grasuje podpalacz?

Ani mieszkańcy, ani strażacy nie wierzą, że to dzieło przypadku. W ciągu tygodnia w tej samej gminie doszło do trzech podobnych pożarów pustostanów. Sprawę bada policja.

Pierwszy pożar miał miejsce wieczorem, 19 października. Palił się pustostan w Rudzie-Hucie. Ogień został w porę dostrzeżony przez okolicznych mieszkańców, dzięki czemu strażacy szybko go ugasili, zanim płomienie przeniosły się dalej. To jednak nie wszystko. Kilka minut po godzinie 21, w poniedziałek (24 października), strażacy dostali kolejne wezwanie do gminy Ruda-Huta. Tym razem w Tarnówce paliła się ściana niezamieszkałego budynku oraz stojącej obok pustej stodoły.

– Zadysponowanych zostało pięć zastępów, łącznie dwudziestu dwóch ratowników, w tym jednostki OSP z Żalina, Leśniczówki i Rudy. Akcja trwała godzinę i dwadzieścia minut. Strażacy podali dwa prądy wody w natarciu na palącą się ścianę drewnianej stodoły oraz pustostan, gasząc pożar – informuje bryg. Wojciech Chudoba, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.

I tu ogień w porę ugaszono, ale już dwa dni później (26 października, kwadrans przed północą) na stanowisko kierowania straży znów przyszło zgłoszenie do pożaru pustostanu w gminie Ruda-Huta. Gdy na miejsce dojechały pierwsze wozy, budynek w Chromówce był już niemal w całości objęty ogniem. – W akcji gaśniczej, która trwała trzy godziny, brało udział dwudziestu ratowników – dodaje brygadier Chudoba.

W każdym przypadku jako najbardziej prawdopodobną przyczynę podaje się zaprószenie ognia przez osobę o nieustalonej tożsamości. Strażacy i mieszkańcy dziwią się, że w ciągu kilku dni w tej samej gminie doszło do trzech podobnych pożarów pustostanów. Wątpią w przypadek i podejrzewają, że to robota podpalacza. Jak ustaliliśmy, tylko właściciel budynku, który spalił się 26 października, zdecydował się złożyć zawiadomienie na policji. Czynności wyjaśniające trwają. (pc)