Grząsko!

Mieszkańcy Leśniczówki twierdzą, że pobocza ich nowo wybudowanej drogi nie spełniają swej roli, bo są zbyt grząskie. Urzędnicy proszą o cierpliwość, zapewniając, że grunt się utwardzi, gdy tylko wyrośnie trawa.

W ubiegłym tygodniu zakończono budowę drogi powiatowej na odcinku Leśniczówka – Ruda-Huta. Inwestorem było chełmskie starostwo, a wykonawcą Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe we Włodawie z siedzibą w Strupinie Dużym. Mieszkańcy cieszą się z nowego asfaltu, ale mają zastrzeżenia do poboczy.
– Pobocza wyglądają jakby były z gliny, która się rozmyła i teraz nie sposób po nich przejść, bo jest grząsko – mówi mieszkanka Leśniczówki. – Jest tu przystanek i w takich warunkach trudno stać i czekać na autobus. Najgorsze, że to już koniec inwestycji. W gminie i starostwie zgłaszaliśmy problem, ale to pewnie nic nie da.
Ireneusz Krasowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury chełmskiego starostwa prosi mieszkańców Leśniczówki o cierpliwość.
– Pobocza nie zostały wykonane z gliny, tylko z mieszanek piaszczysto-gliniastych – mówi dyrektor Krasowski. – Przetarg na to między innymi zadanie odbył się w drugiej połowie roku. Przy obecnych warunkach atmosferycznych i świeżym materiale na poboczu zrobiło się mokro. Chcąc utwardzić pobocze kruszywem należałoby zmniejszyć odcinek asfaltowy tak, aby zmieścić się w tej kwocie. Proszę mieszkańców Leśniczówki o cierpliwość. Za jakiś czas na poboczach wyrośnie trawa i w ten sposób grunt się utwardzi.
Gmina Ruda-Huta nie partycypowała w kosztach inwestycji. Według wójta Kazimierza Smala trzeba się z niej tylko cieszyć.
– Jestem daleki od złej oceny – mówi Smal. – Powiat wykonał duży odcinek drogi i jesteśmy za to wdzięczni. Jeśli się coś buduje, to trzeba się nastawić na pewne uciążliwości.(mo)