Inspektor z zarzutami

Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz naruszania praw pracowników zarzuca prokuratura Annie W.-H., obecnie zastępcy, a wcześnie szefowej Powiatowego Inspektoratu Weterynarii we Włodawie, która de facto nadal kieruje tą placówką. Chełmski Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie właśnie zamknął trwające od miesięcy w tej sprawie śledztwo.

Anna W.-H. kierowała włodawskim inspektoratem od 2019 roku do czerwca 2025 r., kiedy została odwołana z funkcji i – na własną prośbę – mianowana zastępcą nowej szefowej, Agnieszki Krawczyk. Oficjalnie jej degradacja nie była bezpośrednio związana z trwającym postępowaniem prokuratorskim dotyczącym finansowych nieprawidłowości, ale teraz okazuje się, że coś jednak było na rzeczy.

Śledztwo oraz relacje byłych pracowników, które przedstawialiśmy w „Nowym Tygodniu”, ujawniły szereg nagannych praktyk stosowanych przez Annę W.-H. w miejscu pracy. Pracownicy opisywali w zeznaniach, że szefowa często ignorowała potrzeby i sygnały podwładnych, poniżała ich oraz szydziła z ich wykształcenia i pochodzenia. Zabraniała kontaktów między pracownikami, komentowała stan zdrowia oraz korzystanie ze zwolnień lekarskich, a także nakazywała wykonywanie prac gospodarczych, takich jak pielenie trawnika czy wyrywanie chwastów z chodnika. Według relacji świadków, w jednej wypowiedzi potrafiła zarówno chwalić, jak i ganić pracowników, wprowadzając atmosferę niepewności i presji. Najpoważniejszy zarzut dotyczy jednak tego, że jako szefowa miała wymuszać na pracownikach dzielenie się z nią przyznawanymi nagrodami pieniężnymi – część tych pieniędzy miała być wykorzystywana na prywatne cele, a część na remonty siedziby instytucji.

Do sprawy przesłuchano kilkudziesięciu byłych i obecnych pracowników inspektoratu. Część z nich potwierdziła nieprawidłowości, które stały się podstawą do postawienia zarzutów prokuratorskich, a są one bardzo poważne. – Podejrzana usłyszała cztery zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a mianowicie przywłaszczenia nagród przyznanych dwóm pracownikom, za co grozi kara od roku do 10 lat więzienia – wyjaśnia prokurator Jolanta Sołoducha, szefowa chełmskiego Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie toczyło się śledztwo. – Poza tym przedstawiono jej zarzuty naruszania praw pracowniczych m.in. poprzez złośliwe i uporczywe narzucanie obowiązków, takich jak malowanie ścian czy czyszczenie chodnika – dodaje prok. Sołoducha.

Równolegle Anna W.-H. została pozwana przez byłych pracowników inspektoratu do sądu pracy. Ludzie, którzy nie wytrzymali presji i byli zmuszeni zrezygnować z pracy, domagają się odszkodowań za naruszenie praw pracowniczych oraz szkodliwą atmosferę panującą w miejscu pracy.

Śledztwo i zarzuty wobec Anny W.-H. pokazują, że nadużywanie władzy i łamanie praw pracowników w instytucjach publicznych nie pozostaje bez konsekwencji, a odpowiedzialność karna i cywilna w takich przypadkach może być bardzo surowa.

Obecnie Anna W.-H. nadal kieruje Powiatowym Inspektoratem Weterynarii we Włodawie z pozycji zastępcy powiatowego lekarza weterynarii. (bm)