Kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie zgadza się, że kapliczka nieopodal dworca Chełm Miasto wymaga renowacji. – To nie byłyby ani kosztowne, ani skomplikowane prace – zapewnia Paweł Wira, kierownik chełmskiej delegatury WUOZ.
Przed dwoma tygodniami opisywaliśmy historię kapliczki św. Jana Nepomucena, stojącej nieopodal stacji Chełm Miasto, przy ul. Lubelskiej. Jedna z chełmianek martwi się o pogarszający się stan kapliczki i dopytywała, czy możliwa jest jej renowacja. Chełmscy urzędnicy tłumaczyli, że kapliczka stoi na działce o nieuregulowanym stanie prawnym. Działka ta jest w tzw. samoistnym posiadaniu Skarbu Państwa, brak jest tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości i nie ma dla niej założonej księgi wieczystej ani dla Miasta Chełm, ani Skarbu Państwa.
Chełmscy urzędnicy odpowiedzieli, że miasto nie przewiduje remontu kapliczki w najbliższym czasie i nie jest w posiadaniu klucza do niej. Po naszym artykule jedna z Czytelniczek zadzwoniła do redakcji, domyślając się, kto spośród mieszkańców może dysponować kluczem do kapliczki. Bo to chełmianie – z sentymentu – od lat dbają o kapliczkę i jej otoczenie. Przekazaliśmy ten sygnał do chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.
– To obiekt wyjątkowy pod względem historycznym i powinien być chroniony – mówi Paweł Wira, kierownik chełmskiej delegatury WUOZ. – Historia tej kapliczki jest bogata i dobrze udokumentowana. Przyjrzałem się kapliczce i rzeczywiście trzeba byłoby wykonać tam pewne prace. Te niezbędne, które zabezpieczyłyby kapliczkę na dziesięć, czy dwadzieścia lat wcale nie byłby kosztowne i wcale nie musiałyby być wykonane przez jakąś specjalistyczną firmę, a po prostu przez stolarza, cieślę, który zna się na swoim fachu. Tu nie byłoby jakiś wyśrubowanych wymogów.
Wymagałoby to poszerzonych oględzin. To nie jest skomplikowana konstrukcja, a niewielki obiekt. Dach jest w dobrym stanie. Nie wiadomo dokładnie, jak kapliczka jest posadowiona, ale w najniższej części są problemy z zawilgoceniem i drewno zaczyna próchnieć. Należałoby to uszczelnić, oczyścić ściany i je odmalować. To nie byłby skomplikowane prace. (mo)






























