Kawał dobrego boksu

W piątkowy wieczór podczas Gali Boksu Olimpijskiego Suzuki Boxing Night III w Lublinie, zawodniczki i zawodnicy z Polski oraz Chorwacji stoczyli 11 emocjonujących pojedynków

To było bez wątpienia najważniejsze wydarzenie pięściarskie w Lublinie od kilku lat. W piątkowy wieczór w Centrum Spotkania Kultur odbyła się Gala Boksu Olimpijskiego Suzuki Boxing Night III w Lublinie. W zawodach zorganizowanych przez Polski Związek Bokserski i firmę Suzuki Motor Poland przy wsparciu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego i prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, stoczono 11 pojedynków, w tym osiem w meczu towarzyskim z Chorwacją. Reprezentanci Polski stanęli na wysokości zadania i pokonali zespół z Bałkanów 12:2!

Piątkowa gala, pierwsza z czterech z cyklu Suzuki Boxing Night, które zaplanowano w naszym mieście, podobnie jak te wcześniej rozgrywane w Warszawie oraz Kielcach, dostarczyły mnóstwo emocji.

Zawody rozpoczęły się od walk kobiet. W wadze lekkiej Aneta Rygielska wygrała z Isidorą Djebnar 3:0, a w średniej Elżbieta Wójcik pokonała Ivonę Brnić 3:0.

W pojedynku w kategorii półśredniej zmierzyły się dwie utytułowane Polki – Karolina Koszewska okazała się lepsza od Sylwii Kusiak. W „biało-czerwonym” narożniku zawodniczkom sekundował trenerski duet z Lublina, Karolina Michalczuk i Władysław Maciejewski ze Starej Szkoły Boksu.

– Dziewczyny zaprezentowały się z bardzo dobrej strony – chwaliła swoje podopieczne Karolina Michalczuk, trenerka kadry narodowej. – Jeśli pandemia koronowirusa nie pokrzyżuje nam planów to już we wtorek lecimy do Francji – dodała była mistrzyni świata i Europy.

W meczu mężczyzn pierwszą walkę wygrał mistrz Polski seniorów Damian Durkacz (64 kg), który kilka dni temu po raz trze z rzędu został mistrzem kraju wśród młodzieżowców. Jednogłośnie pokonał wicemistrza Chorwacji Diego Mamicia 3:0. Z kolei w kategorii 69 kg Karol Łapawa (zastępujący Michała Jarlińskiego) 2:1 pokonał Petara Cetinicia, a Łukasz Zyguła wypunktował Filipa Kolara. Polacy objęli prowadzenie w meczu 6:0.

Najtrudniejsze zadanie w piątkowy wieczór czekało Bartosza Gołębiowskiego (75 kg), który skrzyżował rękawice z Gabrijelem Veocziciem. Podczas niedawnego Grand Prix w Zagrzebiu Veoczić wygrał w finale z aktualnym mistrzem świata Rosjaninem Glebem Bakshim. Na lubelskim ringu Gołębiowski walczył ambitnie, ale przegrał 0:3. W tej samej kategorii średniej Daniel Adamiec zwyciężył Jasima Pasalavicia.

Triumf biało-czerwonych był niezagrożony, ale wynik jeszcze podwyższyli Mateusz Goiński (81 kg) i Tomasz Niedźwiecki (91 kg), pokonując – odpowiednio – Petara Laskura i wicemistrza Chorwacji Zvonimira Rebolj.

Na zakończenie gali, rozgrywanej w spektakularnej scenografii Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur (niestety z uwagi na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa bez publiczności) w pojedynku towarzyskim w kategorii superciężkiej zmierzyli się lublinian Adam Kulik ze Starej Szkoły Boksu z mistrzem Polski Oskarem Safarianem. Podobnie, jak podczas poprzedniej gali w Kielcach zwycięstwo odniósł pięściarz na co dzień trenujący w Knurowie.

Kolejna gala z cyklu Suzuki Boxing Night planowana jest w Lublinie, za trzy miesiące, w trzeci weekend stycznia. Rywalami Polaków będą najprawdopodobniej pięściarze z Francji lub Szwecji.

BAS

Polska – Chorwacja 12:2

64 kg: Damian Durkacz – Diego Mamić 3:0 * 69 kg: Karol Łapawa – Petar Cetinić 2:1 oraz Łukasz Zyguła – Filip Kolar 3:0 * 75 kg: Bartosz Gołębiewski – Gabrijel Veoczić 0:3 oraz Daniel Adamiec – Jasim Pasalavić 3:0 * 81 kg: Mateusz Goiński – Petar Laskur 3:0 * 91 kg: Tomasz Niedźwiecki – Zvonimir Rebolj 2:1