KLASA „A”. Remis na szczycie

W meczu pierwszej z drugą drużyną „A” klasy rozstrzygnięcia nie było. Start Regent zremisował w Pawłowie z Agrosem Suchawa 2:2. Goście dwa razy obejmowali prowadzenie, ale ambitnie grający gospodarze za każdym razem skutecznie odpowiadali.

Kolejny słaby mecz zanotowała Włodawianka, która przegrała na własnym boisku ze Zrywem Gorzków. W końcu wygrało Vitrum, które pokonało w Dubecznie tamtejszego Hutnika. Pewne trzy punkty zainkasował Znicz, który w Siennicy Różanej nie dał szans Siedliskom. – Mecz odbywał się w fatalnych warunkach, chcieliśmy nawet go przełożyć, ale nie było zgody Związku. Wygraliśmy, co cieszy, ale chciałem pochwalić rywali za grę fair play. Mimo, że przegrywali nie odgryzali się na naszych zawodnikach faulami. Niestety na innych boiskach z kulturą gry bywa różnie – powiedział po meczu Cezary Kaczor, trener Znicza. Dwa niedzielne spotkania, Pławanice Kamień – Sawena Sawin oraz Astra Leśniowice – Leszkopol Bezek, odwołano ze względu na fatalną pogodę. W meczu pierwszej z drugą drużyną „A” klasy rozstrzygnięcia nie było. Start Regent zremisował w Pawłowie z Agrosem Suchawa 2:2. Goście dwa razy obejmowali prowadzenie, ale ambitnie grający gospodarze za każdym razem skutecznie odpowiadali. Kolejny słaby mecz zanotowała Włodawianka, która przegrała na własnym boisku ze Zrywem Gorzków. W końcu wygrało Vitrum, które pokonało w Dubecznie tamtejszego Hutnika. Pewne trzy punkty zainkasował Znicz, który w Siennicy Różanej nie dał szans Siedliskom. – Mecz odbywał się w fatalnych warunkach, chcieliśmy nawet go przełożyć, ale nie było zgody Związku. Wygraliśmy, co cieszy, ale chciałem pochwalić rywali za grę fair play. Mimo, że przegrywali nie odgryzali się na naszych zawodnikach faulami. Niestety na innych boiskach z kulturą gry bywa różnie – powiedział po meczu Cezary Kaczor, trener Znicza. Dwa niedzielne spotkania, Pławanice Kamień – Sawena Sawin oraz Astra Leśniowice – Leszkopol Bezek, odwołano ze względu na fatalną pogodę.