Kłody pod rowerowy biznes

Dla Bike Cafe nie ma miejsca ani przed CSK, ani w Ogrodzie Saskim, ani przed urzędem przy ul. Wieniawskiej 14

W patowej sytuacji znalazł się Kacper Domżał, który zainwestował w rowerowe kawiarenki Bike Cafe. Nie może wycofać się z projektu ze względu na unijne dofinansowanie, a ograniczenia narzucane mu przez lubelskich urzędników zagrażają jedynemu źródłu utrzymania jego rodziny.


– Brak jedynego źródła utrzymania rodziny skutkuje znacznym zadłużeniem firmy i ciężką sytuacją materialną – oświadcza prowadzący mobilną kawiarnię.
Kawiarenki mobilne Bike Cafe działają w Lublinie od 2015 roku. Były widoczne wszędzie. Ostatnio zaczęły się urzędnicze schody. Jesienią Bike Cafe zniknęła z placu przy CSK. Odnowionym placem Litewskim zaczął zarządzać Wydział Gospodarowania Mieniem, który koniec końców nie przedłużył zgody na prowadzenie działalności na placu. – Pozwolenie nie zostało przedłużone ze względu na rozmowy w sprawie regulaminu placu – mówi Kacper Domżał.
Gdzie indziej też rowery Bike Cafe nie był mile widziane: Wieniawska 14, przed urzędem – brak możliwości „ze względu na dostęp do windy i brak możliwości działalności komercyjnej w obrębie urzędu”; Ogród Saski – brak możliwości ze względu na unijny projekt rewitalizacji.
– Nasza sytuacja w aktualnym kształcie jest bardzo problematyczna. Brak możliwości zamknięcia działalności ze względów formalnych – finansowanie unijne, brak możliwości działania ze względów administracyjnych, wysokie koszty utrzymania działalności (ubezpieczenia, podatki, wynajmy, raty kredytów i wiele innych) itd. – mówi Kacper Domżał
W jego sprawie wstawił się w ratuszu radny Stanisław Brzozowski. – Płacą podatki i wiele innych opłat. Co takiego zmieniło się, że rodzinna firma nie może uzyskać pozwolenia na swoją działalność? Takie traktowanie ludzi nie buduje dobrego wizerunku ani miasta, ani urzędu na czele z panem prezydentem. Dajmy tym ludziom możliwość uczciwej pracy i szansę na utrzymanie rodziny z pożytkiem dla miasta – wnioskował do prezydenta Lublina.
– „Naszym zdaniem biznesy rowerowe tworzą rowerową kulturę, której najbardziej brakuje w mieście” – pisze wprost Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego. Aktywiści rowerowi wsparli biznes na dwóch kołach. W zeszłym roku, poza Bike Cafe, funkcjonowała m.in. lemoniada Lemon czy lodziarnia Portofino. – W tym roku ma się pojawić piekarnia Kuźmiuk, a być może kolejna lodziarnia i sprzedaż owoców – dodają społecznicy z lubelskiego Porozumienia Rowerowego.
– W projekcie placu Litewskiego wyznaczyliśmy przestrzeń pod handel, m. in. przy hotelu Europa czy Benedetto. Będzie konkurs na taką przestrzeń na deptaku. Mobilne punkty mogą działać np. przy pedecie. Poza wyznaczonymi miejscami w regulaminie już nie – wyjaśnia Artur Szymczyk, wiceprezydent Lublina.
BARTŁOMIEJ CHUDY