Kłos bliski wygranej w Łęcznej

GÓRNIK II ŁĘCZNA – KŁOS GMINA CHEŁM 1:1 (0:1)
0:1 – Bala (38), 1:1 – Olszewski (88).


KŁOS: Porzyc – Ciechoński, Stepaniuk, Siatka, Poznański, Flis, Bala, Huk (55 Wałczyk), P. Gierczak (83 Adamski), Bryk (65 K. Gierczak), Drzewicki (78 Król). Trener – Andrzej Krawiec.
Po ostatnim gwizdku niedzielnego starcia w Łęcznej trener Kłosa nie krył rozgoryczenia. – Powinniśmy dziś wygrać, byliśmy lepsi od rezerw Górnika – powiedział nam „na gorąco” Andrzej Krawiec. W I połowie pięknym strzałem z 30 m popisał się Kazimierz Bala i goście objęli prowadzenie. Górnik mógł wyrównać, trafił nawet w poprzeczkę, ale wówczas Kłosowi dopisało szczęście. Po zmianie stron to zespół z gminy Chełm dominował i stwarzał sobie kolejne sytuacje. Patryk Gierczak nie wykorzystał akcji „sam na sam” z bramkarzem gospodarczy, bliscy strzelenia gola byli też Krystian Gierczak i Paweł Król. I po raz kolejny sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. – W 88 min. straciliśmy gola z niczego. Jeden z naszych zawodników stracił piłkę na 20 m i piłkarz Górnika mocnym strzałem wyrównał. Ostatecznie można powiedzieć, że nie zdobyliśmy jednego punktu, a straciliśmy dwa. Szkoda – podsumował Krawiec. (kg)