Kobiety grubieją, podatki drożeją

Mariusz Karpowicz przejęty wyglądem kobiet

Przyjęcie nowych stawek podatkowych na 2018 rok było najważniejszym punktem czwartkowej (26 października) sesji Rady Gminy Wola Uhruska. Nie mamy dobrej wiadomości dla mieszkańców, bo większość opłat poszła w górę. W interpelacjach brylował Mariusz Karpowicz. Radny zauważył, że idzie zima i „kobiety nam grubieją”, poprosił więc o zorganizowanie dla nich zajęć fitness.

Posiedzenie zaczęło się od wprowadzenia zmian. Wójt Jan Łukasik poprosił, by z porządku obrad wycofać punkty dotyczące wyznaczenia przedstawiciela rady do rady programowej reaktywowanej po kilku latach gazetki pt. „Wokół Woli Uhruskiej” oraz tego o uznaniu drogi za gminną. Zamiast tego do planu wprowadzono punkt dotyczący udziału gminy w programie szkoleniowym „Aktywny e-Samorząd”. Relację z działalności urzędu od czasu ostatniej sesji zdał wicewójt, Leszek Jóźwiak. Następnie przyszła kolej na interpelacje. Zaczęła Teresa Kościuk prosząc, by w Uhrusku ustawić znak ograniczający prędkość na nowo wyremontowanej drodze. Zapytała też, kto zarządza szkolnym schroniskiem młodzieżowym. Leszek Łubkowski zwrócił uwagę na zapadnięte studzienki na ulicy Nadbużańskiej. Zapytał też, czy jest możliwość wyburzenia budynku baru przy „Pompce”, który skutecznie zasłania nową scenę. Bezspornym królem interpelacji był Mariusz Karpowicz, który „przyniósł” na obrady aż pięć problemów. – Idzie zima i kobiety nam grubieją. Czy w trosce o ich zdrowie i dobre samopoczucie można zorganizować jakieś zajęcia typu fitness? – zaczął radny ze Starego Stulna, czym wywołał powszechną radość wśród zebranych. Kolejne jego interpelacje były już poważne. Właściciel „Bagien u Mańka” zwrócił uwagę, że nowa brama przy świetlicy w Zbereżu jest tak fatalnie usytuowana, że nie ma możliwości przejechać przez nią samochodem ciężarowym, np. strażackim. Zapytał też, czy prawdą jest, że w Majdanie Stuleńskim wkrótce zamknięty zostanie jeden z przejazdów kolejowych. Na koniec Karpowicz zwrócił uwagę na fatalny stan dróg gruntowych, m.in. w Zbereżu i Starym Stulnie. Marta Malewicz podziękowała za wymianę okien i budowę placu zabaw przy świetlicy w Piaskach i zapytała, czy istnieje możliwość indywidualnego przyłączenia się do sieci wodociągowej. Za plac zabaw, tyle, że w Zbereżu podziękował też Alfred Misztalski. Marian Łubkowski zapytał, czy planuje się posprzątanie parku w Woli Uhruskiej, który jest wizytówką miejscowości. Z kolei Tadeusz Pawłowski chciał wiedzieć, co jest przyczyną częstych wyłączeń prądu oraz zaproponował, by gmina zatrudniła animatora kultury, który mógłby prowadzić zajęcia w świetlicach wiejskich. Tadeusz Niewiadomski zwrócił uwagę na fatalny stan drogi za szkołą w Mszannie i suche topole zagrażające bezpieczeństwu kierowców. Beata Kuczyńska-Jurek za pośrednictwem wójta chciała się dowiedzieć, czy po zakończeniu remontu cerkwi w Uhrusku zostanie utwardzony plac, który służy za parking dla wiernych i dla rodziców oraz nauczycieli tamtejszej szkoły. Sołtysi Jan Polak i Wiesław Chomik zgłosili problemy rozjeżdżonych przez samochody nadleśnictwa dróg. Interpelacje zakończył Marek Kuszneruk. Przewodniczący chciał uciąć spekulacje na temat ceny wykupu gruntów pod inwestycję czterech dróg w okolicach kościoła pytając o to, ile wynosi cena za 1 metr kwadratowy. Poza tym chciał wiedzieć, jakie są wyniki inspekcji hydrantów oraz czy w gminie jest jakiś obiekt, który podlegałby dekomunizacji.
Następnie przyszła kolej na uchwały. Na pierwszy ogień poszły podatki od nieruchomości. I tak, właściciele gruntów, na których prowadzona jest działalność gospodarcza za 1 metr kwadratowy zapłacą w 2018 r. 0,89 zł (obecnie 0,85 zł). Grunty niezabudowane to 1,60 zł za m.kw (obecnie 1,50 zł). Wzrośnie też podatek od budynków mieszkalnych – z 0,75 do 0,77 zł. – Nie wiem, jaki jest realny stopień zamożności mieszkańców naszej gminy, ale wiem, że podwyżka uderzy przede wszystkim w osoby samotne, które utrzymują się z niewielkich rent, czy emerytów. Podwyżka tych stawek nie stanowi dla gminy jakiegoś znaczącego zastrzyku gotówki, dlatego ja nie zagłosuję za wprowadzeniem tej uchwały – mówił radny z Bytynia. Jednak 8 jego kolegów z rady nie podzieliło jego zdania i stosunkiem głosów 8 za, 4 przeciw i 3 wstrzymujących się podwyżka stała się faktem. Gorąco na linii wójt – T. Pawłowski zrobiło się, gdy rada debatowała nad przyjęciem nowego regulaminu gospodarki śmieciowej. Pawłowski zapytał, w jaki sposób realizowany i sprawdzany będzie zapis mówiący o tym, że zarządca każdego budynku użyteczności publicznej przynajmniej dwa razy w roku musi przeprowadzić deratyzację. Radny chciał wiedzieć, ile to kosztuje i kto za to zapłaci. W odpowiedzi wójt, Jan Łukasik zaprezentował radnemu dwie pułapki na myszy i szczury twierdząc, że deratyzację niewielkim kosztem każdy może przeprowadzić na własną rękę.
Na koniec samorządowcy już bez większych problemów przyjęli uchwały w sprawach: gospodarowania mieszkaniami należącymi do gminy, zmian w budżecie oraz przystąpienia do programu szkoleniowego. (bm)