Kolejne problemy na Kolejowej

Nie wiadomo czy nie przedłuży się przebudowa ulicy Kolejowej. Po zerwaniu asfaltowej nawierzchni i odsłonięciu warstw konstrukcji drogi okazało się, że zaprojektowana technologia wykonania jej przebudowy nie jest możliwa do zastosowania, ze względu na uwarunkowania podbudowy nawierzchni ulicy.

Od zerwania asfaltu na ul. Kolejowej minęły dwa miesiące. Wydawało się, że wykonawca inwestycji firma B.G. Construction z Wólki Tarnowskiej z marszu zabierze się za budowę nowej nawierzchni, ale poza pracami związanymi z wymianą infrastruktury podziemnej i ułożeniem nowych chodników, do Kolejowej nic się nie działo. Najbardziej z tego powodu oburzeni byli prowadzący przy tej ulicy działalność gospodarczą przedsiębiorcy. Z każdym dniem tracili klientów i przychody. Na drogowców złorzeczyli też kierowcy, którzy przez kilka tygodni zmuszeni byli jeździć po dziurach.

Zgodnie z podpisaną umową miasto za przebudowę ulicy Kolejowej i Obłońskiej, bo tego dotyczyło całe zamówienie, ma zapłacić prawie 9,4 mln zł. Wykonawca na ukończenie wszystkich prac ma termin do 2 grudnia br. Już dziś wiadomo, że roboty będą nieco droższe, a wiele wskazuje na to, że firma z Wólki Tarnowskiej będzie wnioskowała o przedłużenie terminu oddania ulicy do użytku. Wszystko dlatego, że przy przebudowie Kolejowej pojawiły się kolejne problemy. Po odsłonięciu warstw konstrukcji drogi okazało się, że opracowana przez projektanta technologia wykonania przebudowy odcinka drogi, jest niemożliwa do zastosowania ze względu na uwarunkowania podbudowy nawierzchni ulicy. Fakt ten, jak informuje Biuro Prasowe Prezydenta Chełma, potwierdził inżynier nadzoru.

– Wykonawca zmuszony jest do zastosowania innej technologii, co pociąga za sobą zmiany rodzaju i ilości stosowanych materiałów, a więc i zmiany w kosztorysie – wyjaśniają urzędnicy z Biura Prasowego.

Pojawiły się nawet nieoficjalne informacje o rzekomo zaistniałym konflikcie między wykonawcą a miastem, ale urzędnicy temu zaprzeczają. Tłumaczą, że wykonanie tego, co jest zawarte w umowie, według istniejącej dokumentacji technicznej nie jest możliwe do zrealizowania. Zamawiający, czyli miasto, był natomiast zmuszony do uzgodnienia zmian w projekcie z instytucją współfinansującą przedsięwzięcie. (s)