Komu przeszkadzała ta lipa?

Według urzędników korzenie drzewa zagrażały sieci ciepłowniczej

Na ulicy Daszyńskiego zostało wycięte piękne drzewo. Komu to przeszkadzało? – zastanawia jeden z naszych Czytelników. – Nie było innego wyjścia. Rosło za blisko sieci ciepłowniczej – odpowiada miasto.


– Na ulicy Daszyńskiego, niedaleko kapliczki z figurą św. Józefa została wycięta piękna lipa – skarży się Leszek Barczak, jeden z okolicznych mieszkańców, Czytelnik „Nowego Tygodnia”. – Ktoś powinien ponieść konsekwencje za wycięcie drzewa. Komu ono przeszkadzało? – zastanawia się pan Leszek.

Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego ratusza tłumaczy, że lipa na Daszyńskiego została wycięta przez Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej z powodu tzw. kolizji z infrastrukturą podziemną. Chodzi o to, że drzewo rosło zaledwie 60 centymetrów od tzw. osi kanału ciepłowniczego, czego konsekwencją mogło być uszkodzenie sieci.

– Przedsiębiorstwo zostało zobowiązane do wykonania nasadzeń zastępczych na terenie położonym w pobliżu ul. Daszyńskiego do 31 grudnia – zapowiada M. Głazik.

O zezwolenie na wycięcie drzew kolidujących z tzw. infrastrukturą podziemną występuje właściciel sieci. W tym przypadku LPEC otrzymał takie zezwolenie od marszałka województwa lubelskiego. Z kolei zezwolenia na usunięcie drzew na terenach należących do mieszkańców lub osób prawnych (np. firm) wydaje Biuro Miejskiego Architekta Zieleni.

– W 2019 roku wydano zezwolenia na usunięcie 3270 drzew, z czego ok. 40 % to drzewa rosnące przy domkach jednorodzinnych na posesjach prywatnych. Podmioty te nie mają obowiązku wykonywania nasadzeń zastępczych. Pozostałym wnioskodawcom zostało zlecone nasadzenie 1556 drzew ozdobnych – wylicza Monika Głazik.

Oprócz tego MZA jako gospodarz pasów drogowych występuje do marszałka województwa lubelskiego lub innego organu wyznaczonego przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew zagrażających bezpieczeństwu. Chodzi o drzewa uschnięte lub te, które ucierpiały np. podczas wichur. – Takich drzew było w ubiegłym roku 244. W ramach rekompensaty miasto zostało zobowiązane do nasadzenia 432 drzew, które są systematycznie realizowane – dodaje M. Głazik. Zastrzega też, że dane nie są pełne, bo o zezwolenie na wycięcie drzew występują również np. właściciele sieci, co miało miejsce w przypadku lipy przy ul. Daszyńskiego. Z kolei na terenach zabytkowych zezwolenia wydaje Miejski Konserwator Zabytków.

Grzegorz Rekiel