Kości na placu budowy

Konserwator zabytków wstrzymał roboty na części placu budowy centrum handlowego „Express Park” przy ul. Rampa Brzeska. Natrafiono tam na szkielety. Inwestor zlecił badania archeologiczne.


Na cmentarzu jeńców wojennych przy ul. Okszowskiej do 1944 roku pochowano tysiące żołnierzy – jeńców przebywających w niemieckim obozie Stalag 319. Tuż za murem cmentarnym, niedaleko „Castoramy”, od jakiegoś czasu trwa budowa centrum handlowego „Express Park”.

Plac budowy skrywał fragmenty szkieletów, w tym czaszki i żuchwy. To najprawdopodobniej pochówki wojenne dwóch jeńców. Na razie takie są przypuszczenia. Szczegółowe informacje na ten temat będą znane po przeprowadzeniu badań archeologicznych i antropologicznych. Chełmscy konserwatorzy zabytków od razu rozpoczęli standardowe w takich sytuacjach procedury. Zawiadomiono chełmski ratusz, urząd wojewódzki i policję.

– Nakazaliśmy wstrzymać prace w pasie o szerokości dwudziestu metrów w miejscu odnalezienia szczątków – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Nie wiadomo, czy w grę wchodzą tylko szczątki tych dwóch osób, czy może chodzi o mogiłę zbiorową. Zweryfikują to badania. Szczątki odnaleziono za murem cmentarza. Jeśli się okaże, że chodziło o mogiłę zbiorową, to może oznaczać, że ogrodzono murem zbyt mały teren.

Tego typu odkrycia na budowie bywają utrapieniem dla inwestorów, bo oznaczają utrudnienia, opóźnienia, koszty. Janusz Dec, rzeszowski przedsiębiorca i inwestor centrum handlowego „Express Park”, mówi, że wykonawcy informowali go o szczątkach na placu budowy.

O szczegóły odsyła do Kamila Kowalskiego, chełmskiego przedsiębiorcy zajmującego się budową centrum. Twierdzi on, że wstrzymanie przez konserwatora zabytków inwestycji dotyczy niewielkiego obszaru, na którym wykonano już zaplanowane roboty i sytuacja ta nie opóźni prac budowlanych.

– To jeszcze nie jest potwierdzone, że chodzi o szczątki ludzkie – mówi K. Kowalski. – Tę kwestię wyjaśnić mają dopiero badania, które zleciliśmy właśnie archeologowi. Zastosowaliśmy się do zaleceń konserwatora zabytków.

Podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, potwierdza, że funkcjonariusze otrzymali zawiadomienie w sprawie szczątków odnalezionych na placu budowy.

– Przeprowadzono czynności sprawdzające i przekazano materiały prokuraturze celem oceny sytuacji prawno-karnej – mówi podkom. Czyż.

Inwestycja rzeszowskiego inwestora jest podzielona na dwa etapy. W drugiej połowie tego roku przewidywano oddanie do użytku budynku o powierzchni ok. 1300 m kw., zaś w przyszłym roku ma być gotowy obiekt o pow. 9 000 m kw. (mo)