Kranówka zamiast „danielówki”

Dwa lata temu prezydent Jakub Banaszek zapowiadał publicznie budowę rozlewni wody mineralnej pod nazwą „Woda Króla Daniela”, która miała dawać nowe miejsca pracy i „podnieść rangę Chełma”. Linia produkcyjna miała powstać w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej. Ale zamiast królewskiej wody mineralnej MPGK promuje picie kranówki.

Nasi Czytelnicy przypomnieli nam jeden z pomysłów prezydenta Jakuba Banaszka. Pytają, co się dzieje z „Wodą Króla Daniela”, której produkcję obiecywał prezydent. Tym, którzy zapomnieli, o co chodzi, przypominamy. W czerwcu 2020 roku, prezydent Banaszek obwieścił start nowego projektu.

– Będziemy produkować wodę. To nowe miejsca pracy i kolejna odpowiedź na problem suszy – zapowiedział. – Miasto Chełm oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej – mając na uwadze zalecenia służb sanitarnych i organów państwowych, które zachęcają do poszukiwania innowacyjnych rozwiązań dla wykorzystania wody – podjęły decyzję o zagospodarowaniu nadwyżki pozyskiwanego surowca i uruchomieniu linii produkcyjnej wody mineralnej z prawdziwego zdarzenia!

Chodziło o wodę pozyskiwaną z ujęcia Bariera, która według zapowiedzi prezydenta jest bardzo dobrej jakości i nie wymaga uzdatniania. Analiza „kranówki” pokazała, że woda zawiera zbliżoną ilość substancji mineralnych do tych, które oferują popularne, dostępne na rynku wody butelkowane.

– Nasza woda kwalifikowana jest jako średniozmineralizowana, niskosodowa, o dużej twardości i lekko alkalicznym pH. Zawiera też kationy wapnia, magnezu, potasu i sodu oraz aniony fluorków, chlorków, siarczanów i wodorowęglanów. Należy pamiętać, że za pomocą wody bogatej w substancje mineralne można dostarczyć do organizmu nawet do 15% dziennego zapotrzebowania na sód czy magnez! – rozpływał się nad walorami wody prezydent i snuł wizje przyszłej inwestycji. Produkcją miało się zająć Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. W sąsiedztwie ujęcia wody miał powstać nowy odwiert, w ramach inwestycji planowano budowę nowoczesnej hali produkcyjno-magazynowej. A MPGK, a przynajmniej tak wynika ze słów prezydenta, rozważa nawet produkcję specjalnej linii wody w szklanych butelkach.

– Prowadzone obecnie analizy segmentu dostępnych wód butelkowanych wskazują, że jest to branża o niemal dwucyfrowej dynamice wzrostu. Dziś, w obliczu dużego zaangażowania organów państwowych w konieczność racjonalnej retencji wody, istnieje wiele możliwości pozyskania wsparcia na sfinansowanie planowanej inwestycji. Dotacja może zostać przyznana np. z funduszy priorytetowych programów przeznaczonych na zapobieganie skutkom zmian klimatycznych i przeciwdziałaniu suszy, m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej czy Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. – tak dwa lata temu o racjonalności inwestycji i możliwości pozyskania na nią finansowania mówił prezydent.

Pomysł podchwyciły nie tylko media lokalne. Informacje o planach miasta pojawiły się w gazetach i rozgłośniach radiowych. A pod nimi liczne komentarze chwalące przedsięwzięcie. Ale pomysł ucichł, a teraz okazało się, że raczej nie doczeka się realizacji. Czyżby to była tylko propaganda?

– Nazwa wody została zarejestrowana i opatentowana, natomiast plan jej butelkowania na razie został zawieszony – przyznaje Tomasz Pomiankiewicz, prezes MPGK w Chełmie. – Spółka ma na razie inne priorytety a wśród mieszkańców miasta promujemy picie wody z kranu, która faktycznie ma bardzo dobre walory.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy miejskich urzędników. Wrócimy do sprawy, gdy uzyskamy odpowiedź. bf

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here