Krzyżyk na amfiteatrze?

Wygląda na to, że władze Krasnegostawu położyły przysłowiowy krzyżyk na Zaułku Nadrzecznym i niszczejącym tam amfiteatrze, który kiedyś był centrum kulturalnego życia miasta.

Na ostatniej sesji rady miasta Krasnystaw interpelacje w sprawie Zaułka Nadrzecznego i amfiteatru złożył radny Grzegorz Brodzik. – W 2019 r. okazało się, że nie dojdzie do rewitalizacji Zaułka Nadrzecznego ponieważ projekt złożony przez ówczesne władze został odrzucony przez komisję konkursową w ramach konkursów rewitalizacyjnych województwa lubelskiego – mówił na sesji Brodzik. W związku z tym radny chciał dowiedzieć się z jakich przyczyn projekt ten nie uzyskał aprobaty. – Czy z powodu błędów formalnych? Błędów merytorycznych? Czy po prostu projekt był źle przygotowany, a nadzór nam nim nie istniał? Kto odpowiada za to, że miasto Krasnystaw straciło na ten cel 12 mln zł? – pytał Brodzik.

Radny pytał też co dalej z amfiteatrem znajdującym się na Zaułku. – Amfiteatr, który był miejscem wielu wydarzeń kulturalnych, nie tylko w czasie Chmielaków, dziś straszy ruinami i lasem drzew w miejsce siedzeń dla widzów. Mieszkańcy są zdziwieni brakiem jakichkolwiek działań ze strony urzędu miasta w celu odrestaurowania tego miejsca, proszą o działania, aby powrócić do sytuacji, kiedy miejsce amfiteatru tętniło życiem. Jest wiele projektów unijnych, ale także ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego, po które trzeba sięgać aby przywrócić dawny lub bardziej nowoczesny i funkcjonalny kształt tego miejsca. Jakie działania w tej sprawie zamierza podjąć urząd miasta Krasnystaw? – pytał radny.

W odpowiedzi na interpelacje Brodzika burmistrz Robert Kościuk przyznał, że projekt „Pobudzenie aktywności społecznej i gospodarczej Krasnegostawu poprzez rewitalizację zdegradowanych obszarów miasta” został negatywnie oceniony w zakresie spełnienia kryterium formalnego poprawności. – Główną tego przyczyną był fakt, że instytucja oceniając uznała przedłożone przez miasto prawomocne pozwolenia na realizację inwestycji, pozwolenia na budowę wydane przez starostwo i wojewodę, za nieważne i wniosła o przedłożenie w ciągu 10 dni roboczych, nowych pozwoleń – tłumaczy Kościuk.

– Instytucja podała, jako powód nieważności pozwoleń, że zostały wydane w oparciu o decyzję Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, która utraciła ważność przed wydaniem pozwoleń na budowę. Zdaniem miasta przedmiotowe pozwolenia, jako prawomocne decyzje administracyjne są ważne. Ponadto należy zaznaczyć, że z uwagi na bardzo obszerny zakres przedmiotowych pozwoleń oraz procedury formalno-prawne związane z ewentualnym ponownym uzyskaniem żądanych dokumentów, ich przedłożenie z przyczyn obiektywnych nie było możliwe we wskazanym terminie – dodaje burmistrz.

Kościuk nie ma też dobrych wieści odnośnie amfiteatru. – Zagospodarowanie terenu Zaułka Nadrzecznego wymaga ponownego przeanalizowania i dyskusji w zakresie określenia optymalnego przeznaczenia i funkcji tego obszaru. Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że amfiteatr spłonął w 2005 r. Jego remont lub przebudowa po pożarze powinna zostać wykonana bezpośrednio po tym zdarzeniu i sfinansowana ze środków pochodzących z ubezpieczenia – podsumowuje. (kg)