Kto chętny na PKS?

Niemal 3 mln zł – tyle wynosi cena wywoławcza za włodawski PKS, a raczej to, co z niego pozostało, a więc działki o powierzchni ponad 3,5 ha, budynki oraz niesprzedane wcześniej autobusy. Pierwszy przetarg odbędzie się 24 kwietnia.

Ogłoszenie o przetargu zamieścił syndyk masy upadłościowej PKS Włodawa. Jego przedmiotem są nieruchomości o powierzchni ponad 3,6 ha położone na trzech działkach ewidencyjnych przy ul. Żołnierzy WiN we Włodawie wraz z budynkami i innymi ruchomościami, których nie udało się wcześniej spieniężyć. Syndyk wycenił całość na minimum 2 903 600 zł. Tyle też wynosi cena wywoławcza. Zainteresowani swoje oferty mogą składać do 20 kwietnia w Sądzie Rejonowym Lublin-Wschód w Świdniku.
Raczej mało prawdopodobne jest to, że byłym Pekaesem zainteresuje się jakiś inny przewoźnik. Raz, że infrastruktura na terenie tej firmy, lekko rzecz ujmując, nie grzeszy świeżością, a dwa – jej peryferyjne położenie nie sprzyja organizacji np. dworca autobusowego. Poza tym wszystkie najpopularniejsze trasy niegdyś obsługiwane przez PKS Włodawa zostały już obsadzone przez innych przewoźników, głównie prywatnych, choć swoje miejsce na tym rynku znalazł też PKS Chełm, który z Włodawy wozi ludzi m.in. do Sławatycz. (bm)