Kto ile ma

Kontynuujemy prezentację oświadczeń majątkowych szefów miejskich jednostek. Dziś zaglądamy do zeznań dyrektorów lubelskich instytucji kultury

Piotr Tokarczyk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, ma 310 tysięcy złotych oszczędności. Ma również mieszkanie o powierzchni 76 metrów kwadratowych i wartości 310 tysięcy złotych, a także dwa garaże o powierzchni 20 i 14 metrów kwadratowych. Ich łączna wartość to 6 tysięcy złotych. W zeszłym roku w bibliotece zarobił prawie 116 tysięcy złotych, a prawie tysiąc – z innych źródeł. Jeździ roczną Mazdą 6 i trzyletnią Toyotą Yaris. Spłaca 71, 5 tysiąca franków szwajcarskich kredytu mieszkaniowego w Nordea Habitat, a także ponad 39 tysięcy złotych kredytu na zakup samochodu w Santander Consumerbanku.

Waldemar Tatarczuk, dyrektor Galerii Labirynt, zaoszczędził prawie 22 tysiące złotych, nie ma jednak swojego domu ani mieszkania. W zeszłym roku za pracę na stanowisku dyrektora zarobił prawie 97 tysięcy złotych, a prawie 23 tysiące otrzymał z innych źródeł (prawa autorskie i tzw. działalność wykonywana osobiście). Nie ma kredytów.

Aleksandra Szulc-Choma, dyrektor Dzielnicowego Domu Kultury Bronowice, ma 43 tysiące złotych oszczędności. Ma też 6/8 udziałów w domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych i wartości 200 tysięcy złotych, spółdzielcze mieszkanie o powierzchni 59 metrów kwadratowych (wartość 350 tysięcy złotych), gospodarstwo rolne o powierzchni 37 arów (wartość 290 tysięcy złotych) i ⅛ udziałów w innym gospodarstwie o powierzchni 29 arów. W ubiegłym roku za pracę w DDK zarobiła prawie 93 tysiące złotych. Jeździ 7-letnim Renault Megane. Nie ma kredytów.

Aleksander Szpecht, dyrektor Centrum Kultury, ma 107 tysięcy złotych oszczędności i mieszkanie o powierzchni 69 metrów kwadratowych (wartość 300 tysięcy złotych). W zeszłym roku za pracę w CK zarobił prawie 148 tysięcy złotych. Jeździ 14-letnim Subaru Legacy. Nie ma kredytów.

Grzegorz Rzepecki, dyrektor Warsztatów Kultury, nie ma oszczędności ani… własnego lokum. W zeszłym roku za swoją pracę zarobił ponad 105 tysięcy złotych. Nie ma kredytów.

Karolina Rozwód, dyrektor Teatru Starego, ma 9 tysięcy złotych oszczędności i mieszkanie o powierzchni 50 metrów kwadratowych (wartość 270 tysięcy złotych). W ubiegłym roku zarobiła ponad 108 tysięcy złotych za pracę w Teatrze Starym, a prawie 58 tysięcy za pracę w Teatrze im. H.Ch. Andersena. Ponad dwa tysiące pobrała z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Jeździ 9-letnim Suzuki Swift (współwłasność z byłym mężem). Nie ma kredytów.

Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN, ma 25 tysięcy złotych oszczędności, dom o powierzchni 110 metrów kwadratowych (wartość 300 tysięcy złotych) i mieszkanie o powierzchni 32 metrów kwadratowych (wartość 150 tysięcy złotych). Ma też 7,2 hektara nieużytków rolnych o wartości 140 tysięcy złotych. W ubiegłym roku za pracę w ośrodku zarobił 104,5 tysiąca złotych. Spłaca kredyt hipoteczny w Alior Banku. Według stanu na koniec grudnia do spłaty zostały mu 103 tysiące złotych.

Sławomir Księżniak, dyrektor Dzielnicowego Domu Kultury „Węglin”, nie ma oszczędności. Ma za to 3/16 udziału w domu o powierzchni 110 metrów kwadratowych i wartości 46 tysięcy złotych. Jest właścicielem mieszkania o powierzchni 63 metrów kwadratowych i wartości 300 tysięcy złotych. Ma także udziały w gospodarstwie rolnym. W zeszłym roku za pracę w DDK zarobił prawie 88 tysięcy złotych, a ponad tysiąc otrzymał z innych źródeł.
Krzysztof Rzączyński, dyrektor Teatru im. H.Ch. Andersena, ma 25 tysięcy złotych oszczędności. Ma też mieszkanie o powierzchni 79 metrów kwadratowych i wartości 790 tysięcy złotych (hipoteka) i drugie o powierzchni 29 metrów kwadratowych i wartości 290 tysięcy złotych. Rzączyński ma również działki budowlane o łącznej wartości 720 tysięcy złotych i udziały w czwartej. Ma 15 udziałów w spółce East Studio, zasiadał też w jej zarządzie, za co zarobił w zeszłym roku 23 tysiące złotych. Oprócz tego w 2017 roku zarobił prawie 29 tysięcy złotych za pracę w teatrze (stanowisko objął w drugiej połowie roku), prawie 18 tysięcy uzyskał z tytułu najmu mieszkania i pół tysiąca z tytułu praw autorskich. Spłaca ponad 64 tysiące franków szwajcarskich kredytu hipotecznego w Banku Millenium. Wykorzystał też ponad 6 tysięcy złotych debetu na kontach w tym samym banku oraz 400 złotych w PKO SA.

Mirosław Haponiuk, dyrektor Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych „Rozdroża”, nie ma oszczędności. Jest za to właścicielem domu o powierzchni ponad 141 metrów kwadratowych i wartości 500 tysięcy złotych. Ma działkę rolna o powierzchni 30 arów i wartości 60 tysięcy złotych. W ubiegłym roku za pracę w ośrodku zarobił ponad 76 tysięcy złotych. 5 tysięcy złotych otrzymał za zlecenia na UMCS i w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej. Niecałe cztery tysiące pobrał z ZUS-u i Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Jeździ 9-letnim Renault Laguna o wartości 16 tysięcy złotych. Spłaca ponad 113 tysięcy złotych kredytu hipotecznego w BGŻ Paribas i prawie 56 tysięcy kredytu konsumpcyjnego w tym samym banku.
Opracował Grzegorz Rekiel