Którędy chcecie chodzić?

Miasto rozpoczyna kolejne konsultacje społeczne dotyczące opracowania dokumentu „Lubelskie standardy piesze. Kierunki rozwoju ruchu pieszego w Lublinie”. Trwają od 17 sierpnia do 15 października br. Projekt zakłada priorytetowe traktowanie ruchu pieszych jako naturalnego, zdrowego i najtańszego sposobu poruszania się.
Celem konsultacji jest dyskusja nad projektem dokumentu oraz zebranie uwag i opinii mieszkańców. Te zostaną wykorzystane do opracowania końcowej wersji dokumentu wiążącego Urząd Miasta. Organizatorzy liczą na udział zwłaszcza przedstawicieli organizacji zaangażowanych w ten temat.
„Standardy” piesze mają pomóc w kształtowaniu przestrzeni miasta bardziej przyjaznej pieszym, szczególnie w obszarze śródmiejskim. Dokument udostępniony mieszkańcom składa się z 7 części: celów polityki pieszej, diagnozy stanu istniejącego, koncepcji głównych osi pieszych, zasad kształtowania przestrzeni pieszych i planu działań. Całość dopełnia zestaw rekomendowanych rozwiązań, których zastosowanie w przestrzeni miejskiej poprawi komfort i bezpieczeństwo ruchu pieszego.

Lublinianie będą mogli wypowiedzieć się na temat zawartości poszczególnych rozdziałów, a także wziąć udział w spotkaniach konsultacyjnych: 10 października (godz. 17) i 11 października (godz. 10), które odbędą się w ratuszu z udziałem zespołu autorskiego.
Jakie mają być standardy?
Omawia je dokument analizujący kierunki rozwoju ruchu pieszego w Lublinie. To kontynuacja działań prowadzonych w ramach projektu „Miasto dla Ludzi”, który rozpoczęła (jesienią 2014) wizyta w Lublinie prof. Jana Gehla – światowej sławy architekta, urbanisty z Kopenhagi. Dorobek projektu, w tym efekty licznych spotkań z mieszkańcami, poświęconym takim elementom jak płynność ruchu, przyjazna przestrzeń czy szczególne potrzeby pieszych, stanowi wkład do dokumentu przygotowywanego obecnie przez Biuro Projektowo-Konsultingowe TransEko z Warszawy na zlecenie Urzędu Miasta Lublin.
Standardy ruchu pieszych budowały się stopniowo. Już w zeszłym roku odbyło się szereg spotkań w tej sprawie, m.in. w bibliotece na Czubach Płd. Można tam było obejrzeć wystawę z opisem działań. W lutym br. powstał film o chodzeniu po Lublinie, podpisywano petycję do władz miasta.

W kwietniu firma TransEko poprowadziła w ratuszu warsztaty z udziałem mieszkańców i przedstawicieli organizacji społecznych na temat diagnozy stanu ruchu pieszego w Lublinie. W czerwcu autorzy projektu „Miasto dla Ludzi. Lubelskie standardy infrastruktury pieszej” oraz TransEko wspólnie zorganizowali 2-dniową konferencję w Lublinie poświęconą potrzebom pieszych w mieście i dobrym praktyk om projektowym w tym zakresie.
Wówczas to dr inż. Andrzej Brzeziński przedstawił wstęp i harmonogram prac nad konsultowanym dokumentem. Odbyły się zajęcia warsztatowe nad propozycją układu głównych osi pieszych. Przebiegały na mapach Lublina w 3 zespołach 10-osobowych: w większości studentów, choć uczestniczyli w nich także urzędnicy Wydziału Planowania UM i przedstawiciel straży miejskiej.
Twórcy standardów zachęcają
…do zapoznania się z projektem dokumentu „Lubelskie Standardy Piesze”, będącym efektem ich ponadrocznej pracy wspólnie z mieszkańcami oraz urzędnikami a także do wyrażania swoich uwag i opinii, które można zgłaszać pod adres: biuro@transeko.pl.
Konsultacja w sprawie pieszych przebiega wyjątkowo rzetelnie dzięki zaangażowaniu kilku organizacji. Najaktywniejsze reprezentują Marcin Skrzypek (Forum Kultury Przestrzeni w Lublinie) i Martą Kurowska (Pieszy Lublin) – współautorzy „Standardów”. Do nich należą na równi dr Jan Kamiński (Rada Kultury Przestrzeni) i Aleksander Wiącek z UM.
Twierdzą oni, że oczekiwania mieszkańców, wsparte aktywnością tzw. ruchów miejskich, stopniowo przynoszą efekty. Liczą na postęp w Lublinie właśnie w kwestii potrzeb pieszych, także rowerzystów. Sugerują, by w bieżących konsultacjach oprócz przedmiotowego dokumentu zapoznać się też z Atlasem Sytuacji Pieszych (www.mdl.ulublin.eu). Jak twierdzi jego autor Marcin Skrzypek, dowiemy się m.in. dlaczego opłaca się chodzić piechotą. A piesi wszędzie napotykają te same sytuacje. On postanowił je skatalogować w formie atlasu – tak jak robi się to z mapami czy roślinami.
Marek Rybołowicz