Kurator sprawdził osobiście

Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Reja w Rejowcu Fabrycznym gościła w ubiegłym tygodniu, 21 kwietnia, lubelskiego kuratora oświaty Tomasza Szabłowskiego. Niby rutynowa wizyta, ale raczej nieprzypadkowa. Kurator prawdopodobnie chciał osobiście przekonać się, jak funkcjonuje szkoła pod rządami dyrektora Jacka Wnętrzaka.

Dyrektor, za którym murem stoją nauczyciele, jest – za sprawą kilku skarg rodziców, napisanych m.in. przez małżonkę burmistrza – na cenzurowanym przez Urząd Miasta, a do placówki wysyłane są kolejne kontrole.

Kurator spotkał się z gronem pedagogicznym oraz pracownikami administracji i obsługi. Znalazł również czas na rozmowę z uczniami. Młodzież przygotowała wiele pytań z różnych dziedzin życia. Interesowało ją m.in., czym kurator zajmuje się na co dzień, jaki był jego ulubiony przedmiot w szkole, jakim był uczniem oraz czy uprawia sport.

– Po spotkaniu z uczniami kurator zwiedził szkołę, uczestniczył w kilku lekcjach, a następnie wziął udział w spotkaniu z nauczycielami. Obecni byli także Teresa Mościcka, szefowa chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie, oraz wizytator Janusz Korneluk. Podczas rozmów poruszono kwestie realizacji podstawy programowej oraz opieki psychologiczno-pedagogicznej. Nauczyciele zwrócili się również z prośbą o wsparcie w powołaniu Rzecznika Praw Nauczyciela. To było bardzo budujące spotkanie – podkreśla Jacek Wnętrzak, dyrektor szkoły.

Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Reja w Rejowcu Fabrycznym ma się czym pochwalić. W placówce wdrażane są liczne innowacje pedagogiczne oraz projekty edukacyjne. Jest ona jedyną szkołą w Polsce uczestniczącą w ogólnoświatowej akcji EnoArt – „Światełko dla Ziemi”. Bierze także udział w programie Erasmus+, dzięki któremu uczniowie i nauczyciele odwiedzili wiele krajów Europy, rozwijając kompetencje językowe oraz poznając historię i gospodarkę innych państw.

Echa skarg

Od kilku miesięcy ze szkoły w Rejowcu Fabrycznym napływają sygnały o napiętych relacjach pomiędzy dyrekcją placówki, za którą murem stoją nauczyciele, a Urzędem Miasta. Nauczyciele wskazują, że zamiast koncentrować się na pracy z uczniami i przygotowaniach do egzaminów, muszą odpowiadać na liczne pisma magistratu. Mają również żal do władz miasta o – jak twierdzą – wkraczanie w kompetencje organu nadzorującego, czyli kuratorium oświaty, poprzez żądanie kolejnych informacji.

Szkoła była w ostatnim czasie kilkukrotnie kontrolowana przez kuratorium. Kontrole wynikały ze skarg rodziców, jednak nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Nie jest tajemnicą, że wizyta kuratora miała związek z napiętą sytuacją wokół placówki.

W mieście wciąż wraca temat niedawnej sesji rady miasta, podczas której rozpatrywano skargi na dyrektora szkoły. Uznano je za częściowo zasadne. Kontrowersje wzbudził fakt, że podczas obrad nie dopuszczono do głosu przedstawiciela rady pedagogicznej oraz jednej z matek uczniów. Dyrektor zapowiedział zaskarżenie tych decyzji, wskazując na uchybienia proceduralne.

Co ciekawe, w ostatnim czasie do Ministerstwa Edukacji Narodowej wpłynęła skarga dotycząca działalności chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty. Według naszych ustaleń wysłała ją małżonka burmistrza, której dzieci są uczniami SP w Rejowcu Fabrycznym. Zarzucono w niej m.in. zbyt powierzchowne rozpatrzenie jednej ze skarg oraz brak dostępu do materiałów monitoringu.

– Rzeczywiście taka skarga wpłynęła. Zarzucono w niej m.in., że rodzicowi i wizytatorowi odmówiono dostępu do monitoringu. Należy jednak pamiętać, że zapis nagrania może być udostępniony tylko w określonych przypadkach, np. policji lub sądowi – wyjaśnia Teresa Mościcka. (w, fot. SP w Rejowcu Fabrycznym)