Łoś zginął, kierowca wyszedł bez szwanku

Od września na drogach powiatu włodawskiego odnotowano aż 12 zdarzeń drogowych ze zwierzętami leśnymi. Nie wiadomo, ile takich kolizji nie zgłoszono. Przeważnie były to nagłe wtargnięcia dziczyzny na jezdnię. Ostatnie miało miejsce we wtorek (22 listopada), gdy wprost przed samochód osobowy wyskoczył łoś.

Do tego zdarzenia doszło około godziny 16. – 20-letni mieszkaniec powiatu łukowskiego, jadąc przez Wołoskowolę (gm. Stary Brus) samochodem marki Volkswagen, najechał na przechodzącego przez drogę łosia. W wyniku zdarzenia zwierzę padło na miejscu, auto zostało poważnie uszkodzone, ale na szczęście jego kierowca nie ucierpiał.
– Dzikie zwierzęta najbardziej aktywne są o zmierzchu i świcie, kiedy spędzają czas na żerowaniu – przypomina asp. szt. Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie.

– Zwierzęta oślepione przez światła reflektorów często zatrzymują się i stają w bezruchu. Ważne jest również zwracanie uwagi na znaki ostrzegawcze i dostosowanie prędkości do panujących warunków. Przyczyną zdarzeń drogowych jest najczęściej nadmierna prędkość, która w przypadku zdarzenia z udziałem zwierzęta leśnego ogranicza możliwość manewru oraz zwiększa dystans potrzebny do zatrzymania rozpędzonego auta. (bm, fot. PSP Włodawa)