Ma 17 lat i już walczy o życie…

– Mój syn ma 17 lat, ma też wiele planów na przyszłość i marzeń, które chciałby zrealizować. To początek jego dorosłej drogi, drogi, która została brutalnie zniszczona przez chorobę – mówi Justyna Forysiuk, mama Sebastiana, który choruje na złośliwy guz mózgu. Każdy z nas może pomóc w leczeniu chłopca.


Sebastian Forysiuk ma 17 lat. Mieszka w gminie Cyców, ale do szkoły średniej, którą ze względu na atak choroby musiał przerwać, uczęszczał w Chełmie. W tym mieście ma wielu znajomych i przyjaciół.

– Wszystko zaczęło się od wypadku w czerwcu 2021 r., po którym syn trafił do szpitala – mówi Justyna Forysiuk, mama Sebastiana. – Szereg standardowych badań i nagła diagnoza mrożąca krew w żyłach. „Pani syn ma złośliwego guza mózgu II stopnia”. Nie wiedziałam, co myśleć i co robić. Najpierw pojawił się szok, potem strach, wiedziałam, że nie ma czasu na załamywanie się, musiałam wesprzeć syna – dodaje.

Po pierwszej operacji Sebastian trafił na chemioterapię, która nie dała jednak żadnych rezultatów. Guz odrósł, a razem z nim znikały nadzieje na leczenie. Chłopiec po raz kolejny trafił na stół operacyjnych, a po kolejnych badaniach okazało się, że w jego głowie nadal czyha niebezpieczeństwo. – Sebastian cały czas jest w trakcie leczenia. Każdego dnia przemierzamy kilkadziesiąt kilometrów na radioterapię, by ratować jego życie i nie tracić nadziei, że może być dobrze. Lekarze rozkładają ręce. Sami nie są w stanie określić, co tak naprawdę byłoby najlepszym ratunkiem dla syna, co jest w stanie nas uratować – przyznaje pani Justyna.

Kobieta szuka pomocy wszędzie, dzwoni do najlepszych szpitali. Być może życie jej syna ocali nierefundowany lek, skuteczny, ale bardzo drogi. – Czekamy na kolejne badania i zielone światło od lekarzy. Wtedy dowiemy się, jak będzie wyglądał plan na leczenie Sebastiana – dowiadujemy się.

Sytuacja jest dramatyczna, ale pani Justyna stara się patrzeć z optymizmem w przyszłość. Wie, że jeśli się podda to podda się także jej syn. – Dla niego jestem silna, dla niego walczę. To właśnie dla niego opowiadam wam naszą historię i proszę o wsparcie. Każda pomoc, każda złotówka jest na wagę złota i może uratować to młode życie, które może przeżyć jeszcze wiele wspaniałych chwil – apeluje.

Zbiórka na leczenie Sebastiana odbywa się na stronie siepomaga.pl. (kg)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here