Maszt stanął bez pozwolenia?

Maszt z biało-czerwoną na rondzie im. Honorowych Dawców Krwi spodobał się świdniczanom i jak zapewniają urzędnicy stanął z zachowaniem wszelkich procedur

Takich podejrzeń nabrał jeden z naszych Czytelników, który przeszukując w ubiegłym tygodniu urzędową wyszukiwarkę Rejestru Wniosków, Decyzji i Zgłoszeń w sprawach budowlanych, nie znalazł pozwolenia na budowę masztu na rondzie im. Honorowych Dawców Krwi w Świdniku, na którym powiewa polska flaga.

Maszt, który Świdnik „wygrał” jeszcze w 2020 roku, w pierwszej edycji rządowego programu „Pod biało-czerwoną” stanął na rondzie im. Honorowych Dawców Krwi w Świdniku, kilka dni przed tegorocznym Świętem Niepodległości, a 11 listopada, uroczyście podniesiono na nim polską flagę. Maszt z „biało-czerwoną” na głównym świdnickim rondzie mieszkańców się podoba, choć nie brakuje głosów, że mógłby być wyższy, to jeden z naszych Czytelników, nabrał wątpliwości, czy ustawiono go legalnie.

– W internetowej wyszukiwarce Rejestru Wniosków, Decyzji i Zgłoszeń w sprawach budowlanych, dostępnej na stronie wyszukiwarka.gunb.gov.pl, podane jest, że decyzja w sprawie masztu jest „w trakcie rozpatrywania”. Zastanawiam się więc, czy to jakieś niedopatrzenie ze strony urzędników, czy być może ustawiono maszt bez wymaganej zgody, chcąc koniecznie, aby jego odsłonięcie zbiegło się właśnie z 11 Listopada – napisał do nas jeden z naszych Czytelników, podkreślając, że sam popiera postawienie masztu, ale wszystko powinno odbywać się zgodnie z przepisami prawa.

O wyjaśnienie jego wątpliwości poprosiliśmy w Starostwie Powiatowym w Świdniku, które wydaje pozwolenie na budowę. Jak nas zapewniono, maszt nie jest samowolką, a dokumenty zezwalające na jego ustawienie zostały podpisane przez Starostę Świdnickiego już 3 października br., zaś nieaktualne dane dostępne w internetowej wyszukiwarce zostaną niezwłocznie poprawione. (w)