Menadżer Poznański poszukuje „tego głupka”

Bazgroły na parklecie nazajutrz zostały zamalowane, ale sprawcy jak dotąd nie udało się ustalić

Jak tak można niszczyć swoje miasto? – zastanawia się menadżer lubelskiego Śródmieścia, który opublikował na swoim facebookowym profilu zdjęcie zdewastowanego parkletu koło Bramy Krakowskiej. O sprawie wie już policja, ale nie może szukać sprawcy, bo nie otrzymała zgłoszenia.


– Proszę o pomoc w ustaleniu sprawcy. Kolejny głupek popisał się swoim intelektem. Za pomoc w ustaleniu delikwenta nagroda. (…) Jak tak można niszczyć swoje miasto? Nigdy tego nie zrozumiem – napisał na swoim facebookowym profilu Marek Poznański, menadżer lubelskiego Śródmieścia i opublikował zdjęcie pomazanego parkletu koło Bramy Krakowskiej. Zdewastowana została też elewacja jednej z pobliskich kamienic. Bohomazy pojawiły się około 20 marca.

O sprawie wie już lubelska policja. Jeden z internautów zwrócił uwagę, że w pobliżu są kamery monitoringu, dlatego ustalenie sprawcy nie powinno stanowić wielkiego problemu. Pojawiają się jednak przeszkody proceduralne. – Policjanci kilka dni temu ujawnili fakt pomazania wspomnianego parkletu. W związku z tym została sporządzona notatka, którą przekazano dzielnicowemu.

Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy zawiadomienia od pokrzywdzonego o zniszczeniu mienia, jak również nie został złożony wniosek o ściganie – powiedział w miniony czwartek komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Chodzi o to, że „czyn zniszczenia mienia ścigany jest na wniosek pokrzywdzonego”. Może być potraktowany, w zależności od wysokości powstałych strat, jako przestępstwo lub jako wykroczenie.

Za „umyślne zniszczenie cudzej rzeczy, uszkodzenie lub uczynienie niezdatną do użytku” grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W „przypadku mniejszej wagi” grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo roku więzienia.

„Umyślne zniszczenie cudzej rzeczy” jest klasyfikowane, jako wykroczenie, jeżeli szkoda nie przekracza 25% minimalnego wynagrodzenia. Obecnie wynosi ono 2600 złotych brutto, a więc 25% tej kwoty to 650 złotych. Wspomniany zapis kodeksu wykroczeń stanowi, że za „umyślne zniszczenie cudzej rzeczy, uszkodzenie lub uczynienie niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 25% minimalnego wynagrodzenia” grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Grzegorz Rekiel