Miał być czymś więcej niż zwykłym autem

Mija pół wieku od rozpoczęcia produkcji modelu SEAT 128, samochodu, który w latach siedemdziesiątych próbował połączyć codzienną funkcjonalność z bardziej sportowym charakterem. Choć nie stał się rynkowym hitem, dziś jest ciekawym przykładem motoryzacyjnych zmian tamtych czasów.

Model zadebiutował w 1976 roku jako trzydrzwiowy samochód oparty na konstrukcji Fiata 128. Z czasem zaczął jednak wyróżniać się własnym charakterem i stylistyką. Nie był typowym autem rodzinnym, ale też trudno było nazwać go klasycznym sportowym coupé. Właśnie to połączenie różnych cech miało przyciągać kierowców szukających czegoś bardziej wyjątkowego.

SEAT 128 był niewielkim samochodem o zwartej sylwetce i dynamicznych proporcjach. Producent promował go hasłem „Trzy razy SEAT”, które miało podkreślać sportowy charakter, uniwersalność oraz wyrazisty wygląd. Auto ważyło około 850 kilogramów, dzięki czemu było lekkie i zwrotne. Klienci mogli wybierać między silnikami o pojemności 1,2 oraz 1,4 litra. Mocniejsza wersja osiągała 77 koni mechanicznych i pozwalała rozpędzić samochód do prędkości przekraczającej 150 kilometrów na godzinę. Jak na realia lat siedemdziesiątych były to bardzo dobre osiągi.

SEAT 128 był kierowany do osób, które oczekiwały od samochodu czegoś więcej niż tylko środka transportu. Miał oferować styl, charakter i przyjemność z jazdy. Produkcja modelu trwała do 1980 roku. Dziś wielu miłośników motoryzacji patrzy na ten model jako na ważny etap w rozwoju marki. To właśnie takie odważne projekty stały się później podstawą dla samochodów, które na trwałe zapisały się w historii producenta.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-09-07 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00 Kup Gazetę