Tyle na czarnym rynku warte są 42 kilogramy mefedronu, które funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej znaleźli w specjalnie przygotowanej skrzynce samochodu, kierowanego przez 29-latka.
Do zatrzymania doszło pod koniec stycznia podczas realizacji wspólnych zadań funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z placówki w Terespolu oraz Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej. – Mundurowi skontrolowali samochód osobowy na białoruskich tablicach rejestracyjnych, prowadzony przez 29-letniego obywatela Polski – opowiada mjr SG Dariusz Sienicki z NOSG w Chełmie. – Kontrola miała związek z weryfikacją legalności pochodzenia pojazdu. Podczas szczegółowego sprawdzenia auta uwagę funkcjonariuszy zwróciło przednie nadkole. Jak się okazało, znajdowała się tam profesjonalnie zamontowana skrytka, zabezpieczona metalową klapą. W jej wnętrzu odkryto 40 szczelnie zamkniętych woreczków foliowych z krystaliczną substancją. Przeprowadzone na miejscu testy narkotykowe potwierdziły, że jest to mefedron. Łącznie zabezpieczono prawie 42 kilogramy narkotyku, którego czarnorynkowa wartość została oszacowana na ponad 2,5 miliona złotych. Zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień – dodaje Sienicki.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Siedlcach zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za zarzucany czyn mężczyźnie grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach, która bada, czy zatrzymany działał sam, czy był częścią większej siatki przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków. (bm, fot. NOSG)

































