Miało być lepiej, a lepiej nie mówić

Wiosna i ciepła pogoda sprzyja porządkom. I o ile posesje wokół jezior Białego i Glinki pięknieją z dnia na dzień, to już okoliczne lasy i chodniki toną w śmieciach. Gminne władze winą obarczają nieodpowiedzialnych właścicieli, ci ostatni palcem wskazują na włodarza, który zmienił system odbioru odpadów.

Poniższe zdjęcia zostały zrobione w ubiegłym tygodniu w Okunince i Orchówku przez pracowników Urzędu Gminy we Włodawie. Widać na nich wielkie góry wszelkiego rodzaju śmieci – od zwykłych bytowych, po wielkogabarytowe, np. lodówki, kanapy, telewizory itp.
– Staramy się to na bieżąco sprzątać, ale koszty są znaczne i obciążają wszystkich podatników oraz mają istotny wpływ na cenę śmieci – mówi wójt Dariusz Semeniuk i dodaje, że gmina nosi się z zamiarem zainstalowania w newralgicznych miejscach kamer monitoringu, więc wszystkie przypadki podrzucania śmieci w miejscach niedozwolonych będą zgłaszane na policję.

– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i wczasowiczów, zmieniliśmy system odbioru odpadów komunalnych. Od 2019 roku świadczony jest indywidualny odbiór z nieruchomości letniskowych. Oznacza to likwidację gniazd kontenerowych, a tym samym zakaz składowania śmieci w tych miejscach.

Reagujemy również na zgłoszenia telefoniczne – jeśli ktoś ma do oddania dużą ilość śmieci, wystarczy zadzwonić, a my je w miarę możliwości odbierzemy – tłumaczy wójt. Dodaje też, że w planach jest „uruchomienie” dodatkowego terminu zbiórki odpadów wielkogabarytowych – termin ma być wyznaczony przed majowym weekendem. (bm)