Miasteczko zaczyna świecić na pomarańczowo

Na miasteczku akademickim coraz więcej ulicznych lamp świeci na pomarańczowo

Lubelscy kierowcy skarżą się, że na terenie miasteczka uniwersyteckiego w kolejnych ulicznych latarniach lampy świecące na biało wymienia się na dające pomarańczowe światło lampy sodowe. – Takie światło zapewnia gorszą widoczność, a kiedy latarnie świecą różnymi barwami jest jeszcze gorzej – narzekają zmotoryzowani.


Uwagę na ten problem zwrócił nam pan Andrzej, który często jeździ po tej okolicy. – Dlaczego w dobie powszechnego przechodzenia na święcące na biało oprawy ledowe, w których świetle łatwiej kierowcy dostrzec pieszego przechodzącego przez jezdnię, i które są tańsze w eksploatacji w okolicach miasteczka akademickiego wraca się do starych, świecących na żółto lamp sodowych – pyta lublinianin.

– Jeśli nawet nie ma obecnie możliwości kompleksowej wymieniany latarni w tym miejscu na ledowe, to lepiej już tamtejsze, świecące na biało lampy metalohalogenkowe, po przepaleniu wymieniać na takie same, a nie sodowe – uważa.

Wątpliwościami pana Andrzeja podzieliliśmy się z miejskimi urzędnikami. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że nie ma przepisów, które regulowałyby jaką barwę światła powinno mieć uliczne oświetlenie, a konserwator sieci oświetleniowej w mieście, czyli PGE Dystrybucja S.A., stopniowo wycofuje z eksploatacji lamp metalohalogenkowych, gdyż te mają krótszą żywotność i w przypadku przepalenia się poszczególnych lamp zastępuje je żarówkami sodowymi.

W najbliższym czasie, ze względu na brak środków, miasto nie planuje również kompleksowej wymiany ulicznego oświetlenia w tej okolicy na oprawy typu LED. Jak informuje Karolina Szewczyk-Dąbek, rzecznik prasowy PGE Dystrybucja S. A. oddział w Lublinie takich planów nie ma również PGE Dystrybucja. Marek Kościuk