Miejska komunikacja? Może kiedyś

Po naszym tekście „Seniorzy chcą miejskiej komunikacji” miasto Krasnystaw w końcu ustosunkowało się do problemu. Z odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy, wynika jednak, że jeżeli w ogóle komunikacja taka powstanie, to na pewno nie prędko.

Tydzień temu informowaliśmy, że skontaktowała się z nami starsza mieszkanka Krasnegostawu, która zaapelowała, by lokalne władze zorganizowały w końcu w mieście komunikację.

– Mam ponad 70 lat, jestem wdową, mieszkam sama, dzieci wyjechały w Polskę. Mieszkam dwa kilometry od centrum Krasnegostawu i nie mam jak dostać się do urzędów i lekarzy. Muszę zamawiać taksówkę. Dla nas, starszych osób, taki spacer nie zawsze jest bowiem bezpieczny, zwłaszcza w takie upały, a sprawy na mieście trzeba załatwić – relacjonowała kobieta i apelowała, by władze miejskie zorganizowały bus, który woziłby ludzi po Krasnymstawie.

Po emisji tekstu urząd miasta sprawę skomentował.

– Uprzejmie informuję, że zagadnienie dotyczące komunikacji miejskiej zostało wskazane jako jedno z zadań w „Strategii elektromobilności dla Miasta Krasnystaw na lata 2020-2035” przyjętej uchwałą Rady Miasta Krasnystaw w grudniu 2020 r. – napisał do nas Paweł Pastuszak, kierownik wydziału inwestycji, budownictwa, dróg i gospodarki przestrzennej.

Zadanie pod nazwą „Utworzenie niskoemisyjnego systemu komunikacji miejskiej” obejmuje zaprojektowanie i przygotowanie infrastruktury umożliwiającej rozwój zero i niskoemisyjnej komunikacji miejskiej obsługującej linie autobusowe zapewniające dogodne podróżowanie w obrębie strategicznych lokalizacji na terenie miasta.

– Należy zaznaczyć, że realizacja tego zadania będzie procesem długofalowym, uzależnionym od możliwości pozyskania zewnętrznych źródeł finansowania – studzi nadzieje na rychłe rozwiązanie problemu Pastuszak. k

2 KOMENTARZE

  1. Specjaliści od planowania strategii. Nic nie powstaje, tylko lata w nazwie strategii się zmieniają.
    Ja tylko przypomnę, że Kościuk miał w swoim programie wyborczym utworzenie komunikacji miejskiej.

  2. Czyli komunikacji nie będzie, pytanie – co będzie? Zazwyczaj jak się odpowiada że się czegoś nie da, to warto na otarcie łez chociaż jakąś bałamutę wrzucić że będzie coś innego, albo że cośtam jest w planach. Że jakieś dofinansowanie busów do zapomnianych miejscowości, albo że jakieś punkty będą przenoszone bliżej centrum, żeby dziadki miały bliżej. A tak to „nie ma i nie będzie, deal with it, nara”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here